Dragonflight to najkrótszy dodatek do World of Warcraft? Tak wynika z obliczeń gracza, który sprawdził ile czasu dzieli każde z rozszerzeń do MMO Blizzarda. Szczególnie, że The War Within jest już na horyzoncie.
World of Warcraft to niezwykle popularne MMO, a także najważniejszy tytuł Blizzarda. Choć produkcja od kilku lat musi regularnie rywalizować o graczy z Final Fantasy XIV to liczy się utrzymanie zainteresowania i dodawanie nowego kontentu.
W tym pomagają oczywiście kolejne dodatki, które stanowią rdzeń rozgrywki WoW-a. Ostatnim z nich jest Dragonflight, który został ciepło przyjęty przez graczy i niezwykle rozbudował grę. Pomimo tego, wszystko wskazuje na to, że będzie to jak dotychczas najkrótszy dodatek do MMO Blizzarda.
Jeden z użytkowników Reddita postanowił sprawdzić czas funkcjonowania (od premiery, do debiutu następcy) dodatku Dragonflight względem innych rozszerzeń do WoW-a i wszystko wskazuje na to, że wraz z sierpniową premierą The War Within, będzie on najkrótszym w historii gry z 633 dniami aktywności. Dotychczas ten tytuł należał do Warlords of Draenor, który funkcjonował przez 656 dni.
Chociaż z pewnością tak nie jest (bycie najkrótszym dodatkiem – przyp. red.), ze względu na całą zawartość, którą otrzymaliśmy w Dragonflight, zacząłem się nad tym zastanawiać, a potem zrobiłem małą matematykę i tak, Dragonflight z 633 dniami, bije poprzednie najkrótsze rozszerzenie WoD (656 dni) o 23 dni i Cataclysm (658 dni). Dragonflight jest o 199 dni krótszy niż BFA, najdłuższe rozszerzenie, czyli ponad sześć i pół miesiąca.
– DaenerysMomODragons
Oczywiście jak zaznacza autor wątku chodzi tu wyłącznie o czas funkcjonowania, a nie samą zawartość, czy długość fabuły, które jak wiadomo w Dragonflight są dosyć bogate.
Choć nie wszyscy są zgodni, co do jakości Dragonflight to część graczy zaznacza, że właściwy czas funkcjonowania dodatków jest dużo krótszy i oscyluje w okolicach raptem kilku miesięcy. Inaczej mówiąc, dodatek jest aktywny tak długo jak twórcy dodają nową zawartość, a to ma miejsce zazwyczaj wyłącznie krótko po premierze rozszerzenia.
Cóż, uczciwie, przez 10-14 miesięcy w przypadku większości tych rozszerzeń nie otrzymywaliśmy nowej zawartości aż do końca. Jestem pewien, że TWW będzie jeszcze krótszy, a Midnight i Last Titan mniej więcej tak samo.
Analogicznie doprowadza to do sytuacji, że każdy z dodatków jest aktywny przez około 8 miesięcy od daty premiery. Pozostałe miesiące nie wprowadzają już nowej zawartości, a wyłącznie dodają łatki poprawiające błędy i wprowadzają okazjonalne tematyczne wydarzenia.
Wśród fanów WoW-a pojawia się tym samym obawa, że kolejne rozszerzenia dostarczą jeszcze mniej zawartości i raczej będą w większości skupione na fabule i wydarzeniach w świecie gry, niż faktycznie zrewolucjonizują gameplay.
Najkrótsze rozszerzenie do tej pory~ Po prostu nadal trochę się martwię, że następne 3 rozszerzenia będą wyglądać jak mini rozszerzenia. Jakbyśmy skończyli z otrzymywaniem 3 dużych łatek w każdym rozszerzeniu. Chodzi o to, że ogłosili wszystkie 3 naraz, a ponadto słyszałem od YouTuberów, że jest to najkrótsza główna kampania, jaką widzieliśmy.
Oczywiście wciąż nie wiadomo, co dokładnie zaprezentuje The War Within i jak dużą zawartość ze sobą przyniesie. Fani World of Warcraft przekonają się o tym już za miesiąc, gdyż premiera najnowszego dodatku zaplanowana jest na 22 sierpnia.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.