Przez 2 lata pracownik studia Neople z Korei Południowej prowadził nielegalną działalność związaną z tworzeniem przedmiotów. Teraz może zapłacić za to długim pobytem w więzieniu.
Alina Partytska
Fani gry Dungeon Fighter Online kilka miesięcy temu dowiedzieli się o oszustwie, którego dokonał... pracownik studia. Jego przestępstwo polegało na nielegalnej sprzedaży przedmiotów, które sam tworzył bez wiedzy firmy. Tego typu działania nie są rzadkością w świecie gier, ale zazwyczaj odpowiadają za nie gracze, a nie twórcy. O szczegółach sytuacji poinformowano na oficjalnej stronie DFO.
W dniu 4 sierpnia 2023 roku, na oficjalnej stronie Dungeon Fighter Online zostało opublikowane oświadczenie Jong Min Parka, czyli Live Directora gry. Zgodnie z podanymi informacjami, w 2020 roku jeden z pracowników studia w wieku 37 lat wykorzystał swoje uprawnienia administratora do tworzenia przedmiotów o dużej wartości w wirtualnym złocie. Przedmioty te były następnie sprzedawane z pomocą NPC na alternatywnych kontach, a później wymieniane na prawdziwe pieniądze.
Pracownik dokonywał takich działań od 2020 roku do listopada 2022 roku i udało mu się zarobić prawie 7 bilionów złota, co w przeliczeniu daje nam ponad 8 milionów złotych.
Jak zaznaczono w oświadczeniu, choć ekonomia gry jest monitorowana, oszust nie tworzył przedmiotów hurtowo i sprzedawał je w niewielkich ilościach. Dlatego też udało mu się pozostawać w ukryciu przez długi czas. Kiedy nielegalne aktywności zostały wykryte, sprawa została natychmiast zgłoszona na policję. Zgodnie z zaleceniami prawników, studio nie mogło poinformować o popełnionym wcześniej przestępstwie.
16 października w Korei Południowej odbyła się pierwsza rozprawa, na której były pracownik Neople usłyszał zarzuty. Z przedstawionych dowodów wynika, że został oskarżony o oszustwo na dużą skalę. Prokurator zarządzał wobec oskarżonego karę 7 lat pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości 2,7 miliarda wonów (mniej więcej 8 milionów złotych).
37-latek przyznał się do winy, ale nie zgodził się z wysokością grzywny. Zgodnie z jego oświadczeniem, mimo że tworzył drogocenne przedmioty, to nie udało się ich wszystkich sprzedać. Dlatego kwota, którą mógł zarobić, jest niższa.
Jest to dopiero pierwsza rozprawa, a werdykt nie jest jeszcze znany. Sprawa jest więc rozwojowa, a my musimy poczekać na finalny wyrok sądu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
3