Wyznawcy BOOOALA przyjdą nam z odsieczą. Chyba, że wszyscy najpierw zginą.
Zbliża się dzień premiery kolejnego patcha do Baldur’s Gate 3, a tam pośród mniejszych i większych zmian czeka na nas jeszcze jedna niepozorna, ale miła niespodzianka. Armia ryboludzi, których można w trakcie gry spotkać w Podmroku w lokacji ochrzczonej przeuroczym mianem Gnijącej Zatoki, dołączy do nas w finałowym starciu. Gracze są zachwyceni.
Ryboludzie kuo-toa to jedna z ras, które możemy spotkać na drodze do Wrót Baldura. Ponieważ jednak wejście do ich siedliska jest dobrze ukryte, wielu graczy w ogóle nie ma okazji ich spotkać. Mimo to ich wątek należy do jednych z najciekawszych akcentów w grze – to zabawny obraz próby religijnej dominacji krasnali nad ryboludziami.
Przestrzegamy jednak, że jak w przypadku każdego zadania w Baldur’s Gate 3 jest kilka możliwości, z których nie wszystkie są korzystne i jeśli źle to rozegramy, możemy się pozbyć jednego z towarzyszy. Jeśli zaś marzy nam się rybia armia, możemy wyzwolić płazy ze szponów religijnej dominacji – te w zamian przysięgną nam wierność.

Jednak aby to zrobić, trzeba dostać się najpierw do ich groty. Koło Magicznej Wieży znajduje się mała zatoczka otoczona grzybami. Po nich można zeskoczyć na półkę skalną, z której można się opuścić do groty, w której trwa rytuał na cześć BOOOALA.
Wizja rybiej armii jest kusząca, ale zdaje się, że nawet, jeśli uda nam się wyzwolić ryboludzi spod władzy krasnala nie gwarantuje nam to ich obecności w finałowym starciu. Zgodnie z notką do patcha przyjdą nam na pomoc tylko wtedy, jeśli przeżyją pierwszy akt. Zatem cokolwiek zrobimy po ich uratowaniu, może to mieć przełożenie na ich byt lub niebyt. Szczegółów nie ujawniono.
Być może będzie to miało także dalsze konsekwencje fabularne. W pierwszym akcie przygody rozpoczynamy mnóstwo wątków i poznajemy wiele postaci, które potem rozwijają się przez resztę gry i tak spotkanych po drodze przyjaciół albo wrogów możemy później znaleźć na dalszych etapach rozgrywki w mniejszych lub większych opałach. Jeśli o nas chodzi, ryboludzie to świetny wątek, ale tak samo są nim gnolle czy nawet ogry. Kto wie, może w przyszłości i one dołączą do naszej armii zbawienia – a przynajmniej na to liczymy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Danuta Repelowicz
Hiszpańskie serce i japońska dusza. Absolwentka filmoznawstwa ze szczególną słabością do RPG-ów i bijatyk. Miłośniczka wiedzy tajemnej, nauk o kosmosie, musicali i wulkanów. Dorastała na Onimushy, Tekkenie i Singstarze. Wcześniej związana z serwisem GamesGuru, pisze i tworzy od najmłodszych lat. Prywatnie także wokalistka i wojowniczka Shorinji Kempo stopnia 4 Kyu. Specjalizuje się w narratologii i ewolucji postaci. Świetnie porusza się też po tematyce archetypów i symboli. Jej znakiem rozpoznawczym jest wszechstronność, a jej ciekawość często prowadzi ją w najdziksze ostępy umysłu i wyobraźni.