Sylvester Stallone gorzko podsumował karierę w kinie akcji i ostrzegł innych aktorów, by nie popełniali tych samych błędów, co on.
Aktorzy często podkreślają w wywiadach, że podczas pracy nad filmami i serialami samodzielnie wykonywali przynajmniej część scen kaskaderskich. Jednym z najbardziej znanych przedstawicieli tego podejścia jest Tom Cruise, który zasłynął z niezwykle niebezpiecznych wyczynów w serii Mission: Impossible.
Nie wszyscy jednak uważają, że takie poświęcenie jest warte ryzyka. Sylvester Stallone, który przez lata również chętnie sam wykonywał popisy kaskaderskie, z czasem zmienił zdanie i przyznał, że powinien był pozostawić je profesjonalistom. Gwiazdor wyznał, że lata brawury poważnie odbiły się na jego zdrowiu.
Pozwólcie innym wykonywać ich pracę. Nie popisujcie się przed kamerą ani nie próbujcie za wszelką cenę być w centrum uwagi. Wiem, że wiele osób myśli o samodzielnym wykonywaniu scen kaskaderskich… Nie róbcie tego. Naprawdę, nie róbcie. Zostawcie to profesjonalistom. Nie pokonacie grawitacji. Kiedy uderzacie o ziemię, przegrywacie, a skutki prędzej czy później dadzą o sobie znać. Wystarczy zapytać dowolnego piłkarza na świecie.
Ludzie pytają: „Nie jesteś z siebie dumny?”. Nie. Uważam, że byłem idiotą, robiąc to, co robiłem. Mam być dumny z tego, że doprowadziłem swój organizm do ruiny? No dajcie spokój, oczywiście, że nie.
Podczas wywiadu Sylvester Stallone opowiedział więcej o kontuzjach, których doznał na planach filmowych, i przyznał, że żałuje wielu rzeczy związanych z karierą w filmach akcji, a po operacjach, jakie musiał przejść, już nigdy nie wrócił do pełni sił.
Mógłbym dosłownie przez pół godziny opowiadać o swoich kontuzjach. I to nie o jednej czy dwóch – mówię o 30 minutach poświęconych każdej z nich z osobna, bo te urazy zaczynają się na siebie nakładać. Wielokrotnie doznawałem kontuzji, ale po filmie Niezniszczalni przeszedłem aż dziewięć operacji kręgosłupa i trzy zabiegi usztywnienia kręgów szyjnych. Oba barki miałem poważnie uszkodzone, doszły też problemy z okiem, wszczepiano mi różnego rodzaju soczewki… To było naprawdę brutalne.
Dziś Sylvester Stallone przestrzega więc innych aktorów przed popełnianiem tych samych błędów, co on, i apeluje, by nie ryzykowali własnym zdrowiem, lecz powierzali niebezpieczne sceny doświadczonym kaskaderom.
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.