Producent Solo Leveling zwraca się do leakerów po wycieku, który zrujnował miesiące wysiłków i oczekiwań, nazywając ich czyn „aktem zdrady”.
Przecieki są ogromnym problemem w wielu branżach. Nie inaczej jest w przypadku anime i mang. Najbardziej dotkliwie ten problem dosięgnął Jujutsu Kaisen, w przypadku którego przecieki mangi były niesamowicie popularne i powszechne, a przeszkadzały nie tylko twórcom, ale też samym fanom, który przed oficjalną premierą rozdziałów mogli natknąć się w sieci na spoilery, które psuły im frajdę z czytania.
Teraz przecieki dotknęły Solo Leveling, za które producent anime, Atsushi Kaneko, skarcił leakerów, określając ich czyn „aktem zdrady”. Zwrócił uwagę na to, że zaszkodzili nie tylko całemu zespołowi, który włożył trud w przygotowanie wyczekiwanego odcinka, ale też popsuli zabawę fanom. 11. epizod 2. sezonu Solo Leveling był szczególnie wyczekiwany ze względu na to, jak wiele ekscytacji wzbudzały rzeczy, które miały się w nim wydarzyć po szokującym cliffhangerze z poprzedniego odcinka.
Doceniam oczekiwanie na naszą najnowszą historię. Ale... to prawdziwy wstyd, że materiał wyciekł przed emisją i dystrybucją. To akt zdrady wobec twórców i fanów, którzy z niecierpliwością czekają na serial. Współczuję im. To wstyd.
Fani na r/SoloLeveling piszą o tym, że tym razem nie wyciekły same zdjęcia, ale cały odcinek. Porównują sytuację do tego, co działo się z Grą o tron, której epizody również wypływały w sieci przed premierą. W dodatku fani sami wyszukują w sieci leakerów i krytykują ich za ich praktyki.
Fani anime i mangi coraz głośniej mówią o tym, że nie chcą żadnych przecieków. W ubiegłym roku walczył z nimi fandom Kagurabachi.
6

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.