13-letnia nieobecność kultowego anime za 3 dni dobiegnie końca. Naruto od przyszłego tygodnia wraca do telewizji.
Naruto przez 13 lat było nieobecne w naszym kraju. Pierwszej serii, której akcja rozgrywała się przed przeskokiem czasowym, nie można było znaleźć ani w telewizji, ani w streamingu. Dostępne było jedynie Naruto: Shippuden na Crunchyrollu, jednakże to tylko druga połowa historii, a brakowało wzruszających początków młodego ninja, które sprawiły, że fani pokochali tę serię i wciągnęli się w nią.
Ale to wreszcie się zmieni, ponieważ Naruto 9 lutego wraca do telewizji. Anime będzie emitowane na kanale Gametoon i premierowe odcinki będą ukazywały się od poniedziałku do piątku o 17:00, zaś powtórek możemy spodziewać się od poniedziałku do piątku o 6:30 i 16:30. Dodatkowo w weekendy będą odbywały się maratony ze wszystkimi odcinkami z mijającego tygodnia.
Jeśli chcecie odświeżyć sobie Naruto i poczuć się jak przed laty, gdy wieczorami na Jetix, a później na AXN SciFi oglądało się epizody kultowego anime, to warto przygotować się na śledzenie przygód Uzumakiego w telewizji od przyszłego tygodnia.
A jeśli nie pasują Wam pory emisji, to nic straconego, Naruto znajdziecie od 9 lutego na FilmBox+, a od 18 lutego także na Canal+ Online, gdzie co środę ma ukazywać się po 5 nowych odcinków, które mają być dostępne z polskim dubbingiem. Będą więc różne sposoby na to, aby obejrzeć uwielbianego shonena, który wraca do naszego kraju po wielu latach.
Na pierwszą część Naruto składa się 220 odcinków. Wcześniej na Jetix w polskiej wersji językowej wyemitowano 103 odcinki, zaś na AX SciFi 52 epizody.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.