TikTok jest na fali. Ogromna popularność platformy przekłada się na spore pieniądze, głównie z reklam. Jeszcze w tym roku zarobki mogą być dwukrotnie wyższe niż Snapchata czy Twittera. W 2024 r. serwis może rzucić wyzwanie YouTube’owi.
Fot. powyżej: Wokandapix/Pixabay
TikTok jest w 2022 roku tym, czym Facebook był kilka lat temu – miejscem, które skupia sporą część użytkowników Internetu, a tym samym przyciąga reklamodawców. Musztarda, samochody, sklep z ubraniami – nieważne, wszystko się sprzeda. Właścicielom TikToka pozostaje patrzeć na rosnące słupki dochodów.
Prognozy na 2022 rok (za Reuters) wskazują, że TikTok może zarobić na reklamach 11 miliardów dolarów, czyli ponad 47 miliardów złotych. To mniej więcej tyle, co PKB Mauritiusu oraz jakieś dwa razy więcej niż dochody Snapchata (4,86 mld dol.) i Twittera (5,58 mld dol.).
Największy przychód – więcej niż połowę prognozowanej kwoty – TikTok ma wygenerować w USA.
Debra Aho Williamson z Insider Intelligence wskazuje na ogromne tempo wzrostu platformy:
W ciągu ostatnich kilku lat baza użytkowników TikToka gwałtownie wzrosła, a ilość czasu, jaką użytkownicy spędzają w tej aplikacji, jest niezwykła.
Co jakiś czas donosimy o kolejnym rekordzie pobitym przez TikToka. W lipcu 2021 liczba pobrań aplikacji w Google Play i App Store przekroczyła 3 miliardy, co przełożyło się we wrześniu na tytuł najpopularniejszej aplikacji – średni czas oglądania materiałów przebił ten z platformy YouTube.
Wisienką na torcie było podsumowanie 2021 roku, w którym to TikTok stał się najpopularniejszą domeną na świecie. Tak, przebił nawet Google, które spadło na drugie miejsce.
Przy zachowaniu obecnej dynamiki rozwoju w 2024 roku TikTok będzie w stanie zarobić tyle, co YouTube (zob. TechSpot). Jeżeli to się uda, właściwie niewiele więcej będzie można osiągnąć – chiński serwis społecznościowy całkowicie zdominuje rynek.
Działalność TikToka wzbudza silne emocje, a w minionych miesiącach było przynajmniej kilka kontrowersji wokół serwisu.
11

Autor: Konrad Sarzyński
Od dziecka lubił pisać i zawsze marzył o własnej książce. Nie spodziewał się tylko, że będzie to naukowa monografia. Ma doktorat z rozwoju miast, czym chętnie chwali się znajomym przy każdej możliwej okazji. Z GOL-em przygodę zaczął pod koniec 2020 roku w dziale Tech. Tworzył teksty, prowadził newsroom technologiczny, a później współtworzył portal Futurebeat.pl, odpowiadając za publicystykę i testy sprzętów. Obecnie skupia się na wszelkiego rodzaju builderach - zarówno tych mainstreamowych, jak i całkowicie niszowych - które ogrywa na swoim kanale na Twitchu. Mieszka z kotem i żoną.