Fani MCU będą mieli okazję zobaczyć kolejną grupę bohaterów znaną z kart komiksów. Poznaliśmy postacie, które prawdopodobnie znajdą swoje miejsce w tej szalonej grupie.
Źródło fot.: YouTube
Fani MCU będą mieli okazję zobaczyć kolejną grupę bohaterów znaną z kart komiksów. Poznaliśmy postacie, które prawdopodobnie znajdą swoje miejsce w tej szalonej grupie.
Informację o powstaniu filmowej wersji Thunderbolts przekazał portal Deadline. Z informacji serwisu wynika, że reżyserem widowiska zostanie Jake Schreier, a scenariusz przygotuje Eric Pearson, który ma na swoim koncie między innymi prace nad Czarną Wdową.
Film Thunderbolts znajduje się we wczesnej fazie produkcji. Dlatego też nie są znane jakiekolwiek szczegóły dotyczące fabuły. Można się jednak domyślać, że otrzymamy genezę powstania grupy, która na łamach komiksów zrzeszała wielu znanych antybohaterów.
Może Cię zainteresować:
Oficjalnie nie wiadomo, kto wejdzie w skład ugrupowania w MCU. Można się jednak spodziewać, że w Thunderbolts zobaczymy między innymi Taskmastera, Barona Zemo czy też U.S. Agenta. Nie wiadomo jak Marvel rozwiąże kwestię Thaddeusa „Thunderbolta” Rossa, który był jednym z najważniejszych członków tej grupy. Przypomnijmy, że wcielający się w tę postać William Hurt niedawno zmarł.
Komiksowi Thunderbolts zostali założeni przez Barona Zemo, a początkowym celem grupy było pokonanie Avengersów. Z czasem jednak ugrupowanie przeszło szereg zmian, a koniec końców stali się oni bohaterami. W szeregach tej drużyny znajdowały się takie postacie jak Venom, Deadpool, Crossbones, Red Hulk czy Ghost.
Na tę chwilę nie wiadomo, kiedy film zadebiutuje na ekranach kin.
Film:Thunderbolts*
premiera: 2025akcjaprzygodowysci-fi
Thunderbolts jest filmem akcji w reżyserii Jake'a Schreiera (Robot i Frank, Papierowe miasta), opartym na komiksach wydawnictwa Marvel. Stanowi on 36 pełnoprawną odsłonę tzw. MCU (Marvel Cinematic Universe). Produkcja skupia się na przygodach mocno nietypowej grupy antybohaterów, którym choć zdarza się czasami działać na granicy prawa, bądź nawet je łamać, ostatecznie działają na rzecz dobra.
17

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.