Bug z otwieraniem drzwi w CSGO choć nie jest nowy, to potrafi spędzać sen z powiek wielu graczom. Zwłaszcza z powodu wykorzystywania go jako exploitu.
Internetowe fora poświęcone CSGO są pełne „znalezisk” pokazujących coraz to nowsze błędy odkrywane w strzelance Valve. Ten konkretny bug pozwala na wykorzystanie wabika do manipulowania otwieraniem drzwi.
Błąd nie jest całkowicie nowy, był rzadko spotykany już kilka lat temu. Teraz jednak temat powrócił i część graczy życzyłaby sobie, żeby go usunąć – zwłaszcza, że można go wykorzystywać jako exploit.
Chodzi o bug blokujący drzwi za pomocą wabika (ang. decoy). Granat, który w domyśle ma za zadanie zmylić przeciwnika, odpowiednio rzucony, może spowodować zablokowanie drzwi tak, że te się nieznacznie uchylą, lecz nie będzie można przez nie przejść.
Jeden z użytkowników Reddita pokazał wideo, na którym odpowiednie trafienie wabikiem potrafi zatrzymać każde drzwi na mapie Nuke.
Jednak Nuke to nie jedyna arena, na której błąd się pojawia. Na poniższym wideo sprzed 7 (sic!) lat widzimy, że już w 2015 roku błąd występował na mapie Cache.
Dlaczego pomimo ewidentnych dowodów na jego istnienie, Valve dalej dopuszcza blokowanie drzwi przy pomocy wabika?
Można żartobliwie użyć tu popularnego w branży stwierdzenia: „it’s not a bug, it’s a feature”; być może studio stwierdziło, że po prostu ciekawiej będzie nie usuwać danego exploita. Ciężko bowiem uwierzyć, że przez tyle lat nikt nie zauważył, iż najprawdopodobniej każde drzwi w grze można zatrzymać przy pomocy granatu za 50 dolarów.
Jak podsumował użytkownik Reddita o pseudonimie Qelop:
To niesamowite, wciąż można znaleźć takie rzeczy w dziesięcioletniej grze.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Gracze CS2 są zirytowani, że konkurencyjna produkcja zgapiła mapę z ich gry

Autor: Michał Ciężadlik
Do GRYOnline.pl dołączył w grudniu 2020 roku i od tamtej pory jest lojalny Newsroomowi, chociaż współpracował również z Friendly Fire, gdzie zajmował się TikTokiem. Półprofesjonalny muzyk, którego zainteresowanie rozpoczęło się już w dzieciństwie. Studiuje dziennikarstwo i swoje pierwsze kroki stawiał w radiu, lecz nie zagrzał tam długo miejsca. W grach obecnie preferuje multiplayer; w CS:GO spędził łącznie ponad 1100 godzin, w League of Legends prawdopodobnie drugie tyle, chociaż dobrą grą singlową również nie pogardzi.