Na rynku oficjalnie zadebiutowała gra piłkarska EA Sports FC 27. Produkcja zbiera dobre recenzje, ale gracze narzekają na błędy techniczne.
Za nami oficjalna premiera EA Sports FC 27, czyli najnowszej odsłony piłkarskiego cyklu firmy Electronic Arts. Piszemy „oficjalna”, gdyż od dzisiaj w grze mogą bawić się osoby ze standardową edycją. Gracze, którzy kupili droższą Edycję Ultimate, rozpoczęli zabawę już w ubiegłym tygodniu.
Recenzje EA Sports FC 27 są w większości pozytywne. Według serwisu OpenCritic gra posiada średnią ocen na poziomie 80%, czyli dokładnie tyle samo, co w przypadku zeszłorocznej odsłony. Poniżej przytaczamy przykładowe noty:
Mniej zadowoleni są gracze, zwłaszcza na PC. Na Steamie tylko 57% recenzji graczy chwali EA Sports FC 27, co serwis kategoryzuje jako „mieszany” odbiór gry. Dobre opinie zbierają podstawowe mechanizmy rozgrywki, ale krytykowane są liczne błędy techniczne oraz zmiany w trybie kariery, które upodobniają go do wariantu Ultimate Team:
Mogę wypowiedzieć się jedynie na temat trybu kariery, ponieważ nie gram w ten ogłupiający tryb ping-ponga, jakim jest Ultimate Team, ale muszę przyznać, że rozgrywka w trybie Authentic wydaje się najlepsza w całej historii serii. Piłkarze ślizgają się i potykają, komputerowy przeciwnik wykonuje wślizgi, popełnia faule, szarpie za koszulkę, powala na ziemię – ogólnie rzecz biorąc, gra daje lepsze wrażenie piłkarskie niż większość innych gier EA z serii FC. Transfery i kontrakty też są niesamowite i stanowią ogromny krok naprzód.
Mając to na uwadze: jak, na litość boską, możecie żądać ponad 100 dolców za grę, która jest TAK pełna błędów? Po pierwsze, nie pozwoliła mi uruchomić gry, dopóki nie odinstalowaliśmy praktycznie każdego innego programu antycheatowego z komputera. Są błędy dźwiękowe, wizualne i tak dalej... Są błędy, które istnieją od lat (np. niebieskie brwi), a których wciąż nie naprawiliście, lol.
ALE! Największa potworność? Interfejs użytkownika. Co to, kurde, jest za interfejs inspirowany Ultimate Team? Zabiera wszelkie poczucie immersji, jakie mogło być. Nie chcę patrzeć na szare kartki bez żadnych informacji, chcę widzieć morale moich graczy, ich narodowość itp. Niech to wygląda bardziej piłkarsko. Dlaczego interfejs z czasem cały czas się pogarsza? Niewiarygodne.
To tylko lekko odświeżona wersja EA FC 26. Te same scenki przerywnikowe, te same menu, ta sama grafika, te same ruchy, a co najważniejsze – te same błędy. Po prostu dodano na końcu cyfrę 27, nową muzykę i mało interesujący hub Grounds.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
OpenCritic

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.