Valve udostępniło Steam Replay 2022 – podsumowanie a la Spotify Wrapped, które pozwala sprawdzić grową aktywność z ostatnich dwunastu miesięcy. Własne statystyki widzimy na tle innych, z których wyłania się obraz typowego gracza Steam.
Po tym, jak Sony i Nintendo udostępniły podsumowania roku dla graczy PlayStation oraz Switcha – a użytkownicy Xboxa otrzymali nieoficjalne – na sprawdzenie swojej growej aktywności pozwolił również Steam. Funkcję tę nazwano Steam Replay 2022.
Jeśli chcecie z niej skorzystać, by przypomnieć sobie, w co i jak długo graliście na platformie firmy Valve w ciągu ostatnich dwunastu miesiącach, wystarczy, że klikniecie w poniższy przycisk i zalogujecie się na posiadane konto Steam.
Podsumowanie pozwala sprawdzić m.in.:
Tak jak w przypadku przeglądania osiągnięć zdobytych w danej grze, w podsumowaniu można porównać własne statystyki ze znajomymi oraz innymi użytkownikami Steama. Szczególnie to ostatnie jest ciekawe, gdyż z informacji wyłania się swego rodzaju obraz typowego użytkownika platformy Valve.
Można wysnuć z tego wniosek, że użytkownicy Steama nie rzucają się tłumnie na nowości i preferują gry sprzed kilku lat, które są już odpowiednio „załatane” oraz możliwe do nabycia w obniżonych cenach. A Wy w co graliście na Steamie w mijającym roku? Pochwalcie się swoimi podsumowaniami w komentarzach.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
23

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.