Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 15 sierpnia 2022, 11:43

Steam ułatwił graczom dodawanie darmowych gier

Jedna niewielka zmiana na Steamie bardzo ucieszyła graczy, którzy wreszcie mogą dodać szybko i sprawnie dodać darmowe gry i DLC do swojej kolekcji.

Czasami drobne usprawnienie może wzbudzić spore emocje. Tak jest w przypadku niewielkiej poprawki na Steamie związanej z darmowymi grami i zawartością.

Jak zauważyli internauci, firma Valve wprowadziła drobną zmianę w najnowszej aktualizacji swojej platformy. Dotychczas przy bezpłatnych grach, DLC etc. użytkownicy musieli od razu rozpocząć instalowanie danej pozycji. Teraz Steam pozwala na dodawanie darmowych produktów do kolekcji bez konieczności natychmiastowego ich instalowania.

Steam ułatwił graczom dodawanie darmowych gier - ilustracja #1

Dodawanie darmowych gier na Steam pójdzie teraz znacznie sprawniej.

Na pierwszy rzut oka może to wydawać się drobnostką. Owszem, graczy mogło irytować, że samo dodanie darmowej gry do kolekcji Steama oznaczało, iż trzeba było obciążyć zasoby komputera instalacją. Do tego po zakończeniu procesu jedyną opcją było uruchomienie danej pozycji. Niemniej wystarczyło zatrzymać instalację, nim dobiegła ona końca.

Bardziej irytująca była kwestia darmowych dodatków. W wielu grach próba instalacji DLC wymuszała uruchomienie danej aplikacji, jeśli ona sama była juz zainstalowana. Jeśli więc interesowało Was dodanie, na przykład, jednego z kilkunastu bezpłatnych pakietów przedmiotów kosmetycznych do Monster Hunter: World (albo sześciu dodatków do Dying Light 2), Steam włączał tę grę przy instalacji każdego z nich.

Ten ostatni problem jest chyba głównym powodem, dla którego internauci przyjęli tę małą zmianę z wielkim entuzjazmem. Dość rzucić okiem na wątek w serwisie Reddit.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej