Ostatni film o Pogromcach duchów został bardzo ciepło przyjęty. Wygląda na to, że uniwersum to zostanie w najbliższym czasie rozwinięte o kolejne projekty.
Źródło fot.: YouTube
Po sukcesie filmu Pogromcy duchów: Dziedzictwo można było spodziewać się, że Sony będzie chciało stworzyć kolejne projekty w tym uniwersum. Z informacji przekazanych przez portal The Hollywood Reporter wynika, że najbliższe lata będą bogate w produkcje spod szyldu przekreślonego ducha.
Już od pewnego czasu wiemy, że Sony przygotowuje sequel zeszłorocznego hitu. Oprócz niego w fazie produkcji znajdują się również dwa animowane projekty. Pierwszy z nich trafi na ekrany kin, natomiast drugi ma być serialem przygotowywanym na platformę streamingową Netflixa.
Może Cię zainteresować:
Za opracowanie wszystkich projektów ma być odpowiedzialny Jason Reitman, czyli reżyser Pogromców duchów: Dziedzictwo. W realizacji przedsięwzięcia wspomagać go będzie Gil Kenan.
Na razie nie znamy żadnych zarysów fabularnych animowanej serii. Nie wiadomo więc, czy całość będzie ze sobą powiązana w celu utworzenia pełnego uniwersum. Być może studio postanowi kontynuować wątki z klasycznych filmów lub też sięgnie po młodsze postacie wprowadzone w zeszłorocznym sequelu. Raczej nie powinniśmy nastawiać się na kontynuację historii z Pogromców duchów z 2016 roku.
Przypomnijmy, że nowe projekty w uniwersum Pogromców duchów nie będą pierwszymi animowanymi wersjami. W latach osiemdziesiątych stacja ABC wyemitowała siedem sezonów serii Prawdziwe duchołapy, a w kolejnej dekadzie widzowie mogli oglądać serial Extreme Ghostbusters.
Film:Pogromcy duchów. Dziedzictwo(Ghostbusters: Afterlife)
premiera: 2021sci-fikomediafantasyprzygodowy
Film przedstawia losy matki, która wraz ze swoimi dziećmi przyjeżdża do miasteczka i poznaje sekret swojego ojca. Po serii trzęsień ziemi dzieci odkrywają związek rodziny z oryginalnymi Pogromcami Duchów i sekretne dziedzictwo, które pozostawił po sobie ich dziadek.
2

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.