Najnowszy rozdział Jujutsu Kaisen Modulo potwierdził, kto został prawdziwym następcą Satoru Gojo kilkadziesiąt lat po jego śmierci.
Uwaga! Poniżej znajdują się spoilery z Jujutsu Kaisen Modulo.
Niemalże od początku Jujutsu Kaisen Modulo pojawiały się wskazówki, kto może być następcą Satoru Gojo, uznawanego za najpotężniejszego zaklinacza dzisiejszych czasów, jednakże dopiero 20. rozdział mangi potwierdził podejrzenia fanów, ukazując potęgę Yujiego Itadoriego niemal 70 lat po pokonaniu Sukuny.
W najnowszym rozdziale Jujutsu Kaisen Modulo Yuji wkroczył do akcji z łatwością rozbrajając grupę zaklinaczy oraz kosmitów, z precyzją używając manipulacji krwi, którą w ciągu ostatnich 70 lat opanował do perfekcji. Podobnie jak Black Flash, który użył z łatwością, aby powalić Osukiego. Kosmita po przyjęciu ciosu odbijał się między budynkami niczym kula w pinballu, a na koniec zderzył się z ziemią z taką siłą, że zebrała się za nim kupka gruzu. Co więcej, zdaje się, że Itadori opanował technikę na wzór Nieskończoności swojego mistrza, dzięki czemu broń Osukiego nie była w stanie go dotknąć, kiedy Itadori powstrzymał jego atak.
Itadori od początku wykazywał się sporą kontrolą nad przeklętą energią, jednakże 70 lat po pokonaniu Sukuny zdaje się mieć nad nią perfekcyjną kontrolę, na co zwrócił uwagę komentarz Mino. Zaklinacz stwierdził, że jest ona na „szalonym” poziomie i jego przeklęta energia stała się niezauważalna do momentu ataku.
Jego siła w JJK Modulo wraz z legendą, jaka powstała wokół jego osoby, potwierdzają, że Yuji Itadori po latach został idealnym następcą swojego mistrza Satoru Gojo, którego nauki i doświadczenia wciąż wspomina. I zdaje się, że właśnie ze względu na jego nauki Yuji po latach wycofał się i żyje na uboczu, sprawy zaklinaczy oddając w ręce nowego pokolenia, które musi się rozwijać i wykazać, zamiast polegać na najsilniejszej jednostce, jak bywało to za czasów Gojo.

Yuji Itadori jest prawdziwą potęgą – uchodzi za niepokonanego i najsilniejszego – jednakże jego zachowanie w Modulo sugeruje, że nie chce się już mieszać do spraw zaklinaczy, ponieważ jego czasy minęły i dopóki nie jest to koniecznością i nie ma innego wyjścia, woli zostawić rozwiązywanie problemów w rękach nowego pokolenia. Dlatego nie planuje mieszać się do obecnie toczących się walk i obiecał, że zainterweniuje dopiero wtedy, gdy Yuka przegra z Daburą oraz kiedy klątwy wydostaną się poza zamknięty obszar Tokio, co zrobił, uwalniając potężny atak Dismantle, dzięki czemu powstrzymał wielką grupę klątw.
Zatem Yuji Itadori nie tylko stał się najpotężniejszym, jak kiedyś Satoru Gojo, lecz również podziela jego pragnienie uczynienia społeczności zaklinaczy potężną, aby nie musiała polegać tylko na jednej osobie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Jeden problem coraz bardziej doskwiera anime. Reżyser ze studia Solo Leveling ostrzega
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.