Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gramynawynos.pl 9 lipca 2016, 11:12

autor: Adrian Werner

Sacred Legends już wkrótce otrzyma okazję zmycia hańby pozostawionej przez Sacred 3

W kanadyjskim App Store rozpoczęto testy wczesnej wersji RPG-a akcji Sacred Legends. Dzięki temu wiemy, że do premiery nie pozostało już wiele czasu i możemy obejrzeć obszerne zapisy rozgrywki.

W maju firma Deep Silver zapowiedziała Sacred Legends, czyli pierwszą mobilną odsłonę popularnej przed laty serii pecetowych RPG-ów akcji. Prace nad projektem muszą postępować w szybkim tempie, gdyż jego wersja testowa właśnie zadebiutowała w kanadyjskim App Store w ramach tzw. soft-launchu. Dzięki temu do sieci trafiły obszerne zapisy rozgrywki, które pozwalają wyrobić sobie całkiem niezłe zdanie na temat kierunku, w jakim zmierza ten projekt.

W grze powrócimy do dobrze znanej krainy Ancaria, która oczywiście stanie na krawędzi zagłady. Tym razem powodem nadchodzącej apokalipsy będą Demoniczni Lordowie, próbujący otworzyć bramy do piekieł. Na nasze skromne barki spadnie obowiązek ich powstrzymania.

Do wyboru będą trzy postaci reprezentujące odrębne klasy – każda z unikalnym stylem walki i własnym drzewkiem rozwoju. Dostępne profesje obejmą łucznika, wojowniczkę oraz korzystającą z magii kobietę znaną jako Seraf. Zabawa sprowadzi się oczywiście głównie do mordowania hord potworów. Kampanię będziemy mogli przejść samotnie lub w trybie kooperacji. Pojawią się także areny PvP pozwalające na rywalizację z innymi graczami.

Naszym zdaniem

Sacred Legends prezentuje się całkiem obiecująco, a marce zdecydowanie przyda się nowa godna uwagi odsłona. Opracowane przez nieistniejące już studio Ascaron dwie pierwsze części były prawdziwymi klasykami, do których nawet dzisiaj warto wrócić. Wyprodukowanie Sacred 3 powierzono zespołowi Keen Games i jego pracownicy kompletnie się nie sprawdzili. Gra okazała się pozycją co najwyżej mierną – pozbawioną polotu, brzydką, mocno uproszczoną i dręczoną niezliczonymi problemami technicznymi. Nie oczekujemy oczywiście, że nadchodząca mobilna odsłona dorówna poziomem złożoności dwóm pierwszym częściom cyklu, ale niech chociaż będzie lepsza niż niesławna „trójka”.

Przypomnijmy na koniec, że Sacred Legends wykorzysta model darmowy z mikropłatnościami i na razie zmierza tylko na iOS. Wersja na Androida wydaje się być jednak bardzo prawdopodobna.

Sacred Legends – oficjalna strona gry