Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 12 lipca 2021, 13:15

autor: Patryk Łukasz Kubiak

The Office nie mogłoby dziś powstać? Internauci wzięli żart twórcy sitcomu na poważnie

Twórca The Office, Ricky Gervais, zażartował, że dzisiaj serial nie mógłby powstać z racji na zmieniające się realia. Internet wziął jego słowa na poważnie, przez co komik zmuszony był do wyjaśnienia sytuacji.

The Office to kultowy brytyjski serial, który zasłynął dzięki specyficznemu humorowi oraz wyrazistym postaciom. Z okazji 20-lecia powstania popularnego obrazu jego twórca, Ricky Gervais, udzielił wywiadu BBC News. W trakcie rozmowy poruszony został temat aktualności produkcji i tego, jak może być odbierana przez współczesne społeczeństwo. Jak przekonuje sam Gervais, The Office się nie zestarzało.

Tematy są uniwersalne: dobrzy i źli szefowie, przyzwoita praca, chłopak spotyka dziewczynę i chce być kochanym.

Komik dodał również, że pytając o to, czy serial przystaje do dzisiejszych warunków, należy rozważać kwestię większej poprawności politycznej. Powiązał to z tzw. cancel culture, czyli trendem, wedle którego teksty kultury będące krzywdzące dla niektórych osób bądź grup społecznych przestają być oglądane, wykorzystywane czy powielane i w konsekwencji znikają z powszechnej świadomości. Gervais zasugerował, że zapewne w końcu komuś The Office zacznie przeszkadzać i dojdzie do jego „skancelowania”. Jego słowa wywołały burzę w sieci.

Mam na myśli to, że teraz (serial – dop. red.) zostałby „skancelowany”. Nie mogę się doczekać, gdy znajdą jedną rzecz i spróbują ją skasować. Ktoś powiedział mi, że pewnego dnia mogą spróbować zrobić to z The Office, a ja odpowiedziałem: „Dobrze, niech to zrobią. Ja już otrzymałem zapłatę”.

Jak się okazało, cała wypowiedź miała być żartem. Gervais opublikował na Twitterze wytłumaczenie kontekstu swojej opinii. Według twórcy jego słowa zostały niepoprawnie odebrane przez internautów i wcale nie chodziło mu o to, że The Office byłoby „skancelowane”, gdyby nakręcono je w teraźniejszości.

Dla jasności, nie powiedziałem, że The Office byłoby „skancelowane”, gdyby nakręcono je dzisiaj. To nie ma sensu, bo serial nadal jest dostępny. To mój właściwy cytat: „ktoś powiedział, że może być próba „skancelowania” The Office pewnego dnia, a ja odpowiedziałem: „Dobrze, niech to zrobią. Ja już otrzymałem zapłatę”. To oczywisty żart.

Gervais dodał również, że nieprawdą są stwierdzenia, iż ma on jakiś problem z poddawaniem jego twórczości cenzurze, nigdy bowiem nie wiodło mu się lepiej.

Panuje dziwne przekonanie, że narzekam na bycie cenzurowanym czy „kancelowanym”. To bzdury. Decyduję o końcowym kształcie montażu na największych platformach na świecie, które mają więcej widzów i sprzedają więcej biletów niż kiedykolwiek. Czasem otrzymuję trochę pełnych żalu wiadomości od ludzi, którzy nie lubią mojej twórczości, ale kogo to obchodzi?

Pod tweetami komika ukazało się wiele słów wsparcia i jeszcze więcej krytyki. Gervais nie przejął się jednak tym wcale i zakończył wątek nawołaniem do „bycia szczęśliwym, bo to denerwuje ludzi negatywnych” oraz swoim zdjęciem z cytatem.

Przypomnijmy przy tej okazji, że niedawno zapowiedziano powstanie polskiej wersji The Office. Prace już ruszyły, a w projekt zaangażowani są aktorzy Piotr Polak, Vanessa Aleksander, Adam Woronowicz, Kornelia Strzelecka, Mikołaj Matczak i Milena Lisiecka. Adaptację wyreżyseruje Maciej Bochniak, a scenariusz napiszą Łukasz Sychowicz, Jakub Rużyłło i Mateusz Zimnowodzki. Wiemy już, że produkcja będzie się nieco różnić względem oryginału – m.in. miejscem pracy bohaterów będzie zakład sprzedający wodę mineralną, nie zaś artykuły biurowe. Sądzicie, że rodzimy format ma szansę na sukces?