GeForce RTX 4070 powinien zadebiutować już niedługo. Nvidia poinformowała swoich partnerów o możliwym okienku premierowym.
Nvidia powoli wypełnia niszę w segmencie tańszych kart graficznych. Po niedawnej premierze GeForce’a RTX 4070 Ti przyszedł czas na kolejny model, który przeznaczony będzie dla konsumentów z mniej zasobnym portfelem (choć nadal nie ma mowy o tanim modelu).
Mowa o RTX 4070, który jeszcze do niedawna pozostawał wielką niewiadomą. Za sprawą Nvidii dowiedzieliśmy się jednak, kiedy karta trafi na sklepowe półki.
Choć „Zieloni” nie podali dokładnej daty premiery, to wiadomo, że RTX 4070 zadebiutuje na rynku w kwietniu bieżącego roku. Firma udostępniła bowiem zaktualizowane informacje o embargu dla wspomnianego układu.
Karty graficzne Nvidii kupisz tutaj
Jak podaje serwis VideoCardz, Nvidia miała o tym poinformować swoich partnerów. W efekcie oczekiwanie na GeForce’a RTX 4070 powinno się już niedługo zakończyć. Nadal jednak nie wiadomo, jaką wydajność zapewni ten układ.
Według pojawiających się od czasu do czasu przecieków najsłabsza do tej pory karta z rodziny Ada Lovelace ma posiadać rdzeń AD104 z 5888 jednostkami CUDA oraz 12 GB pamięci VRAM typu GDDR6X. Niewykluczone, że nowy GPU będzie także względnie energooszczędne na tle droższych modeli RTX 40.
Od niedawna wiadomo, że RTX 4070 będzie się charakteryzować bazowym taktowaniem na poziomie 1920 MHz, które wzrośnie do 2475 MHz w trybie Boost. Na oficjalną specyfikację musimy niestety poczekać.
Może Cię zainteresować:
Więcej:Eksperci wycenili Steam Machine i PC od Valve będzie niewiele tańsze od PS5 Pro
9

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.