Kultowy film doczeka się kontynuacji. Produkcją zajmie się firma Plan B Entertainment, należąca do Brada Pitta.
Na razie nie wiadomo nic na temat sequela Soku z żuka, bowiem produkcja jest na tę chwilę we wczesnej fazie rozwoju. Jedyną informacją jest to, że firma Plan B Entertainment, której założycielem jest Brad Pitt, będzie brała czynny udział w produkcji filmu.
Warner Bros. pracowało jednak nad kontynuacją filmu przez kilka ostatnich lat. Już w marcu 2016 roku Tim Burton wyjawił, że prowadzone są prace nad sequelem. Ale w 2019 wszystko ucichło i wydawało się, że projekt ostatecznie nie ujrzy światła dziennego.
Zdjęcia do tego niespodziewanego sequela mogą wystartować już na początku lata 2022 roku. Niestety, ale informacja ta nie została jeszcze potwierdzona przez przedstawicieli Warner Bros.
Może Cię zainteresować:
Nie wiadomo czy w Soku z żuka 2 powróci ktoś ze starej obsady. Przypomnijmy, że w pierwszej części filmu wystąpili między innymi Michael Keaton, Alec Baldwin, Winona Ryder oraz Catherine O’Hara.
Oryginalny Sok z żuka opowiadał o duchach zmarłej pary, do której domu przeprowadziła się nowa rodzina. Zmiany wprowadzane przez nowych lokatorów nie spodobały się starym mieszkańcom, więc postanowili oni wynająć złośliwego upiora, imieniem Beetlejuice, który miałby pozbyć się rodziny.
Film:Sok z żuka 2(Beetlejuice Beetlejuice)
premiera: 2024komediafantasyhorrortajemnica
Beetlejuice 2 to kontynuacja wydarzeń z filmu Beetlejuice z 1988 roku. Jej produkcją zajmie się firma Plan B Entertainment, należąca do Brada Pitta. Z udostępnionych informacji wynika, że prace na planie mogły wystartować na początku lata 2022 roku, jednak przedstawiciele wytwórni Warner Bros. nie potwierdzili tych doniesień. W obsadzie mają pojawić się Michael Keaton oraz Winona Ryder. Na ten moment nie ujawniono żadnych dodatkowych szczegółów.
Film:Sok z żuka(Beetlejuice)
premiera: 1988fantasykomedia
3

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.