Po latach spekulacji Assassin’s Creed: Black Flag Resynced oficjalnie wypływa na pełne morze. Ubisoft ulepszy legendarną grę, ale najważniejszej rzeczy nie tknie

Firma Ubisoft wreszcie pokazała Assassin’s Creed: Black Flag Resynced, czyli wyczekiwany remake jednej z najlepszych gier z tej serii.

Adrian Werner

38
Po latach spekulacji Assassin’s Creed: Black Flag Resynced oficjalnie wypływa na pełne morze. Ubisoft ulepszy legendarną grę, ale najważniejszej rzeczy nie tknie, źródło grafiki: Ubisoft.
Po latach spekulacji Assassin’s Creed: Black Flag Resynced oficjalnie wypływa na pełne morze. Ubisoft ulepszy legendarną grę, ale najważniejszej rzeczy nie tknie Źródło: Ubisoft.

Po latach spekulacji Ubisoft wreszcie oficjalnie pokazał Assassin’s Creed: Black Flag Resynced, czyli remake gry z 2013 roku, która pozostaje jedną z najbardziej ukochanych odsłon tego cyklu.

Zacznijmy od podstaw:

  1. Tytuł zmierza na PC oraz konsole Xbox Series S, Xbox Series X i PlayStation 5.
  2. Na premierę nie będziemy musieli długo czekać, bo Assassin’s Creed: Black Flag Resynced zadebiutuje 9 lipca 2026 r.
  3. Poza wydaniem standardowym dostępna będzie także edycja kolekcjonerska. W niej znajdziemy m.in. dużą figurkę Edwarda Kenwaya oraz jego dziennik, przypinkę i materiałową mapę.

Stara opowieść w nowych, pięknych szatach

Jak na remake przystało, Assassin’s Creed: Black Flag Resynced zaoferuje znacznie ulepszoną oprawę graficzną. Osoby, które od dawna nie grały w pierwowzór, mogą na pierwszy rzut oka uznać, że zmiany są nieduże, ale przy bezpośrednim porównaniu obu gier różnica jest ogromna. Odświeżona wersja tej klasyki zaoferuje znacznie lepsze tekstury, postacie i inne modele, oświetlenie, jak również gęstość obiektów w otoczeniu (w tym także tych w oddali, które w pierwowzorze były bardzo uproszczone). Zeszłoroczne Assassin’s Creed: Shadows pozostaje jedną z najładniejszych gier z otwartym światem, a zbudowane na ulepszonej wersji jego silnika Assassin’s Creed: Black Flag Resynced co najmniej mu dorównuje, a w niektórych miejscach (zwłaszcza jeśli chodzi tekstury postaci) nawet go przebija.

Zdecydowanie nie jest to więc remake robiony „po taniości”. Co jednak ważne, pomimo masywnego skoku jakościowego grafiki gra zachowuje kolorystykę i klimat pierwowzoru. Wszystko jest tutaj znacznie ładniejsze, ale jednocześnie wierne kultowej produkcji z 2013 roku.

W roli Edwarda powraca Matt Ryan. Inaczej być nie mogło, bo jego rola w „czwórce” zaskakiwała brawurowością i trudno byłoby sobie wyobrazić kogokolwiek innego wcielającego się w tę postać. Co ciekawe, na potrzeby remake’u zarejestrowano wszystkie dialogi od nowa, podobnie jak sesje motion capture. Dlatego też na prezentacji większość cutscenek prezentowała się wybornie. Jednak w kilku miejscach niedomagała lekko animacja twarzy. Mam nadzieję, że te detale po prostu nie zostały jeszcze w pełni dopracowane. Szkoda byłoby, gdyby zafundowano nam powtórkę z AC: Shadows, gdzie tylko część scenek przerywnikowych została opracowana w najwyższej jakości, a wiele innych mocno od nich pod tym względem odstawało.

Zmiany w rozgrywce

Zmianom w grafice towarzyszą te wprowadzone do rozgrywki. Jednak od razu mogę Was uspokoić – Black Flag nie został przerobiony na RPG. Będzie to klasyczna przygodowa gra akcji, taka, jaką był pierwowzór. Nie znaczy to jednak, że autorzy nie wprowadzili wielu ulepszeń.

Dostaniemy nowy system walki. Przypomina on mocno ten z AC: Shadows, ale, jak już wspominałem, nie ma w nim statystyk oraz innych elementów RPG, więc wrogowie giną od kilku ciosów. Znacznie większą rolę niż w AC: Shadows odgrywa parowanie (co wizualnie upodabnia potyczki do tych z pierwowzoru), pozwalające nie tylko odbić atak nieprzyjaciela, ale również otwierające go na ciosy wykańczające, których będzie dużo. Do tego istotną rolę pełnić tutaj ma otoczenie – wiele elementów będzie można zniszczyć, a linka z hakiem pozwoli nie tylko przyciągać przeciwników do siebie, ale również zrzucać ich z wysokości. Możliwe także stanie się złapanie nieprzyjaciela i wykorzystanie go jako żywej tarczy, np. aby zasłonić się przez kulami.

Również parkour zostanie ulepszony. Gracze będą mogli m.in. swobodnie skakać, jak również wykonywać odbicia od ścian oraz obiektów do tyłu i na boki. Skradanie się nie będzie aż tak rozbudowane jak w AC: Shadows (co nie dziwi, w końcu Edwarda o bycie ninją nikt nie posądzi), ale ma być lepsze niż w oryginalnym Black Flagu, w czym pomoże m.in. opcja kucania.

Przerobione zostaną także misje oparte na śledzeniu i podsłuchiwaniu. W pierwowzorze niepowodzenie wymagało rozpoczęcia ich od nowa. W remake’u jeśli zawiedziemy, to śledzeni NPC staną się agresywni i nas zaatakują. Pojawi się także dynamiczny system pogody.

Ponadto ulepszenia mają spotkać bitwy morskie, choć tutaj zmiany są relatywnie małe w porównaniu z innymi aspektami gry (co nie dziwi, bo te z pierwowzoru zestarzały się najlepiej). Nasz statek zyska dodatkowe opcje uzbrojenia i ataków, a każdy typ broni posiadać ma ulepszenia oferujące alternatywny tryb strzelania. Mało tego, morze będzie bardziej dynamiczne i zmieniające się warunki na nim mają mocniej wpływać na zachowanie statku. Dodatkową atrakcją okaże się możliwość posiadania zwierzaka na pokładzie (kota lub małpy).

Co z muzyką?

Muzyka z pierwowzoru jest legendarna, więc twórcy nie ryzykują i wszystkie utwory oraz pieśni wrócą. Pojawią się za to dodatkowe szanty. Ponadto Ubisoft zaangażował do projektu artystę znanego jako Woodkid (wcześniej Francuzi pracowali z nim przy AC: Revelations), ale na razie brak konkretów odnośnie do tego, czym to zaowocuje.

Wierny remake, ale z nową zawartością

Autorzy wprost mówią, że ich celem było opracowanie remake’u maksymalnie wiernego, jeśli chodzi o historię Edwarda Kenwaya. Pod tym względem nie wycięto absolutnie nic. Zamiast tego dodano wiele nowych elementów.

W kampanii pojawi się trzech nowych członków załogi – kobieta Lucy Baldwin, Ksiądz (hiszp. Padre, tj. ojciec; prawdopodobnie tak będą się do niego zwracać inni, a jego prawdziwe imię poznamy w toku przygody) i Dead Man Smith (czarnoskóry pirat preferujące walkę pistoletami). Każda z tych postaci otrzyma własną serię zadań, które zapoznającą nas z ich przeszłością. Każdy będzie miał także unikalne specjalne zdolności. Przykładowo: Dead Man Smith pozwoli odblokować podwójne strzały z bocznych dział.

Świeża zawartość nie zostanie ograniczona tylko do nieznanych wcześniej towarzyszy. W grze ma się pojawić także sporo innych nowych przygód, w tym takie powiązane z Czarnobrodym i Stede’em Bonnetem, oraz liczne dodatkowe sceny (np. z żoną Edwarda, Caroline). Autorzy jednocześnie włożyli dużo wysiłku w to, aby nowa zawartość nie odstawała od reszty, tak że bez dokładnej znajomości pierwowzoru typowy gracz nie będzie w stanie powiedzieć, co zostało dodane.

Niektóre elementy zostaną za to wycięte. Ubisoft zdecydował się wyrzucić multiplayer. Usunięto także znane z pierwowzoru sekwencje z czasów współczesnych, co ma sens, bo ostatecznie niewiele z nich wynikało, więc odtwarzanie scen tego typu byłoby marnowaniem zasobów. Jednak nie znaczy to wcale, że w remake’u zabranie wątku teraźniejszego – po prostu dostaniemy nową zawartość. Na razie twórcy nie chcą zdradzić o niej niczego, poza tym, że ma rzucić dodatkowe światło na konflikt wewnętrzny Edwarda.

Autorzy obiecali także dwie rzeczy. Po pierwsze, gra nie dostanie żadnych DLC. A po drugie, nie ma mowy o tym, aby remake zastąpił pierwowzór. Nawet po premierze Assassin’s Creed: Black Flag Resynced oryginalna Czarna Flaga będzie nadal dostępna w sprzedaży.

Wymagania sprzętowe wersji PC

Źródło fot. Ubisoft

Zawartość Edycji Kolekcjonerskie i Edycji Deluxe

Źródło fot. Ubisoft

Źródło fot. Ubisoft

Assassin’s Creed: Black Flag Resynced

Assassin’s Creed: Black Flag Resynced

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 9 lipca 2026
Assassin’s Creed: Black Flag Resynced - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać
Assassin's Creed IV: Black Flag

Assassin's Creed IV: Black Flag

PC PlayStation Xbox Nintendo
Data wydania: 29 października 2013
Assassin's Creed IV: Black Flag - Encyklopedia Gier
7.9

GRYOnline

8.6

Gracze

8.8

Steam

Oceń Grę

3

Adrian Werner

Autor: Adrian Werner

Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.

Twórcy Heroes of Might and Magic: Olden Era znowu to zrobili, a fani strategii pieją z zachwytu. Nawet najbardziej przyziemnej frakcji nie potraktowano po macoszemu

Następny
Twórcy Heroes of Might and Magic: Olden Era znowu to zrobili, a fani strategii pieją z zachwytu. Nawet najbardziej przyziemnej frakcji nie potraktowano po macoszemu

Crimson Desert wprowadza nowe poziomy trudności, by zadowolić wszystkich graczy, i wynosi grafikę na nowy poziom

Poprzedni
Crimson Desert wprowadza nowe poziomy trudności, by zadowolić wszystkich graczy, i wynosi grafikę na nowy poziom

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl