Levelowanie w grach MMORPG jest przyjemne, ale zdecydowanie nie łatwe. Gracz Black Desert Online doszedł do 70. poziomu dopiero po dekadzie.
Remigiusz Różański
Spis treści:
Black Desert Online to jeden z najpopularniejszych MMORPG-ów w historii. Produkcja południowokoreańskiego studia Pearl Abyss opowiada o konflikcie między dwoma królestwami, walczącymi o kontrolę nad obfitującą w cenny kruszec Czarną Pustynią.
Gra kojarzona jest z dynamicznym systemem walki, fantastycznym otwartym światem, oddaną, zżytą społecznością, a także, a może przede wszystkim, wymagającym systemem levelowania. Dlatego podziw budzi przypadek gracza, któremu jako pierwszemu udało się dotrzeć do 70. poziomu.
W BDO można poświęcać się spokojnym czynnościom, takim jak łowienie ryb czy rzemiosło. Produkcja Pearl Abyss nie jest jednak żadną cosy game. Wśród miłośników MMORPG-ów panuje konsensus, że system levelowania w południowokoreańskiej grze jest szalenie wymagający. Od 60. poziomu progres jest ekstremalnie trudny i wymaga setek, a nawet i tysięcy godzin grindowania.
Po dekadzie od startu Black Desert Online jednemu z graczy w końcu udało się przekroczyć magiczną barierę 69. poziomu, co udokumentowała społeczność Reddita.
Wśród użytkowników nie brakowało słów uznania. Pojawiły się także złośliwe komentarze, w których poświęcenie wytrwałego gracza Black Desert Online uznane zostało za marnowanie życia.
Mimo, że na czele wyścigu przez lata utrzymywał się Europejczyk o nicku Breeya, historycznego wyczynu ostatecznie dokonał Brazylijczyk. Jest to o tyle ciekawe, że Black Desert SA wystartowała dopiero w 2017 roku, czyli o całe trzy lata później niż wersja globalna.
Black Desert SA to południowoamerykańska wersja Black Desert Online. Różni się od standardowej edycji serwerami zoptymalizowanymi pod kątem graczy z tego regionu oraz regionalnymi wydarzeniami i promocjami. Mimo że zawartość obu wersji jest raczej bliźniacza, fakt, że południowoamerykańska funkcjonuje na rynku kilka lat krócej czyni sukces Brazylijczyka jeszcze bardziej okazałym.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google