Misja OSIRIS-REx zakończyła się sukcesem. Moduł powrotny sondy szczęśliwie dostarczył próbki na Ziemię. Jednak problemy pojawiły się w laboratorium, gdzie do tej pory nie udało się otworzyć pojemnika. Niestety nie można tutaj użyć WD-40.
Misja NASA OSIRIS-REx zakończyła się pełnym sukcesem. Przynajmniej biorąc pod uwagę tę część dziejącą się w kosmosie. Sonda powróciła na Ziemię z próbką powierzchni planetoidy Bennu, niewielkiego ciała kosmicznego o średnicy niespełna 500 metrów. Jednak pewne problemy pojawiły się już w ośrodku badawczym, okazało się, że naukowcy nie są w stanie otworzyć pojemnika z materiałem.
Bennu jest niewielkim, ale bardzo starym obiektem w kosmosie. Naukowcy szacują jej wiek nawet na 4,5 miliarda lat. Może więc zawierać odpowiedzi na pytania o pochodzenie życia w Układzie Słonecznym i na Ziemi. Aby jednak je poznać, trzeba „przywieźć kawałek” planetoidy i zbadać na Ziemi.

Taki cel miała misja OSIRIS-REx – sonda zbliżyła się do powierzchni i specjalnym narzędziem TAGSAM (Touch-and-Go Sample Acquisition Mechanism) wykorzystującym azot, zebrała materiał testowy do pojemnika (20 października 2020 roku). Lądownik sondy dotknął powierzchni Ziemi 24 września 2023 roku. Teoretycznie w niedługim czasie powinniśmy być świadkami rewelacyjnych wieści, nic takiego jednak nie nastąpiło.
Niestety tutaj pojawiły się problemy. Pojemnik TAGSAM, zawierający 250 gram powierzchni Bennu nadal pozostaje zamknięty. Wieko blokuje 35 mechanizmów, z których udało się otworzyć 33, niestety dwa uporczywie nie chcą współpracować z pracownikami NASA. Nie można tutaj użyć po prostu kątówki, gdyż sposób otwarcia w żadnym stopniu nie może zanieczyścić materiału.

Naukowcy z NASA pracują więc nad nowymi narzędziami, które pozwolą w sposób sterylny otworzyć pojemnik. Szacuje się, że powinno im się to udać na początku 2024 roku. Część pyłu z Bennu (ok. 60 gram) znajdowało się na zewnątrz kapsuły, a więc badacze mają już co robić – pierwsze rezultaty analiz potwierdzają obecność wody i węgla. To znaczy, że życie mogło przybyć na Ziemię z zewnątrz, zostać „zasiane” przez bombardujące wczesną Ziemie asteroidy. Po otwarciu pojemnika, próbki zostaną rozesłane do naukowców z całego świata. Kto wie, co jeszcze może zostać odkryte.
Więcej:Cloudflare działa, a jeden z prezesów wyjaśnia, że to nie był atak tylko błąd wewnątrz firmy
1

Autor: Arkadiusz Strzała
Swoją przygodę z pisaniem zaczynał od własnego bloga i jednego z wczesnych forum (stworzonego jeszcze w technologii WAP). Z wykształcenia jest elektrotechnikiem, posiada zamiłowanie do technologii, konstruowania różnych rzeczy i rzecz jasna – grania w gry komputerowe. Obecnie na GOL-u jest newsmanem i autorem publicystyki, a współpracę z serwisem rozpoczął w kwietniu 2020 roku. Specjalizuje się w tekstach o energetyce i kosmosie. Nie stroni jednak od tematów luźniejszych lub z innych dziedzin. Uwielbia oglądać filmy science fiction i motoryzacyjne vlogi na YouTube. Gry uruchamia głównie na komputerze PC, aczkolwiek posiada krótki staż konsolowy. Preferuje strategie czasu rzeczywistego, FPS-y i wszelkie symulatory.