Samsung zaprezentował dwa nowe smartfony ze średniej półki, mianowicie Galaxy A35 oraz Galaxy A55. Na europejskie rynki trafią już 20 marca i będą oferowane w całkiem przyzwoitych cenach.
Wprawdzie Samsung nieźle zarabia na flagowych modelach, to jednak największe dochody przynoszą urządzenia ze średniej półki. W zeszłym roku jednymi z najpopularniejszych modeli z tej kategorii były A34 oraz A54, dlatego producent właśnie zaprezentował ich następców. Dzięki przeciekom już wcześniej mieliśmy okazję zapoznać się z ich specyfikacją, ale teraz poznaliśmy pełne ich wyposażenie oraz europejskie ceny. Wiemy też, że będzie można je kupić już od 20 marca.
W nowych smartfonach producent wprowadził nieco zmian konstrukcyjnych i tak Galaxy A55 otrzymał aluminiową ramkę, która zastąpiła plastik stosowany w poprzedniej generacji. Nowością w obu modelach jest również szkło pokrywające przedni oraz tylny panel, które nadaje im bardziej luksusowego wyglądu. Producent zastosował tutaj Gorilla Glass Victus+, które zapewnia dwukrotnie większą odporność na zarysowania w porównaniu do szkła Gorilla Glass 5, wykorzystanego w poprzednich generacjach tych modeli.

W obu smartfonach znajdziemy ten sam 6,6 calowy ekran Super AMOLED, który oferuje rozdzielczość 1080 x 2340 pikseli, obsługuje HDR10+, a także ma 120 hercowe odświeżanie obrazu. Natomiast dzięki maksymalnej jasności 1000 nitów, prezentowany na nim obraz będzie doskonale czytelny nawet w słoneczny dzień.
W modelu Galaxy A35 znajdziemy procesor Exynos 1380, a więc ten sam układ, który pracuje w zeszłorocznym Galaxy A54. W zależności od konfiguracji, może współpracować z 6 lub 8 GB RAM oraz 128/256 GB pamięci użytkowej. W Galaxy A55 zamontowano natomiast procesor Exynos 1480, który może współpracować z 8 lub 12 GB RAM oraz 128/256 GB pamięci użytkowej. Tę ostatnią, w obu telefonach możemy oczywiście rozszerzyć kartą microSDXC, aż o 1 TB. Należy jednak pamiętać, że jest to hybrydowy slot, a więc blokujemy wówczas możliwość korzystania z drugiej karty SIM.
Smartfony, jak przystało na modele ze średniej półki, dysponują dysponują również całkiem niezłymi aparatami fotograficznymi. W Galaxy A35 zamontowano 50 Mpix główny aparat z PDAF oraz OIS, a także 8 Mpix aparat ultrapanoramiczny i 5 Mpix do zdjęć makro. Z przodu znajduje się natomiast 13 Mpix aparat, służący do rozmów wideo oraz robienia selfie.

Nieco lepiej wypada pod tym względem model A55, w którym główny aparat wprawdzie ma ten sam 50 Mpix główny sensor oraz 5 Mpix aparat do zdjęć makro, ale towarzyszy mu już 12 Mpix obiektyw ultrapanoramiczny. Przedni aparat ma natomiast aż 32 Mpix. W obydwu modelach możliwe jest nagrywanie filmów w jakości 4K i to zarówno przednim, jak i tylnymi aparatami
Smartfony posiadają również identyczne baterie o pojemności 5000 mAh, które współpracują z 25 W ładowarką. Największym ich atutem jest jednak technologia Knox Vault, będąca bezpiecznym środowiskiem fizycznie odizolowanym od procesora i pamięci, która po raz pierwszy pojawiła się w urządzeniach z serii Galaxy A. Chroni najważniejsze dane zapisane w urządzeniu, takie jak hasła, kody PIN, a także klucze szyfrujące telefonu. Częścią tego rozwiązania jest także funkcja automatycznego blokowania, która może wstrzymać instalacje podejrzanych aplikacji, skanować w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania i blokować złośliwe polecenia.
Oba smartfony dostępne będą z systemem Android 14 oraz firmową nakładką One UI 6.1. Producent obiecuje im cztery duże aktualizacje systemowe, a także 5 lat wsparcia w postaci aktualizacji oraz poprawek bezpieczeństwa.
Tutaj sprawdzisz ceny smartfonów Samsunga
Smartfony trafią do sprzedaży już 20 marca i będą dostępne w kolorach Awesome Iceblue, Awesome Lemon, Awesome Lilac oraz Awesome Navy. Ich europejskie ceny wyglądają następująco:
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Więcej:Tanie ładowarki USB z Temu i Shein są niebezpieczne? Testy wykazują konkretne problemy

Autor: Marek Pluta
Od lat związany z serwisami internetowymi zajmującymi się tematyką gier oraz nowoczesnych technologii. Przez wiele lat współpracował m.in. z portalami Onet i Wirtualna Polska, a także innymi serwisami oraz czasopismami, gdzie zajmował się m.in. pisaniem newsów i recenzowaniem popularnych gier, jak również testowaniem najnowszych akcesoriów komputerowych. Wolne chwile lubi spędzać na rowerze, zaś podczas złej pogody rozrywkę zapewnia mu dobra książka z gatunku sci-fi. Do jego ulubionych gatunków należą strzelanki oraz produkcje MMO.