Czy sieć 5G może uziemić niektóre samoloty? Okazuje się, że tak - o takiej możliwości informują dyrektorzy głównych amerykańskich przewoźników lotniczych.
Problemy z lotami nie ograniczą się więc tylko i wyłącznie do złych warunków pogodowych. Wszystkiemu winne jest wprowadzenie nowego pasma C sieci 5G w Stanach Zjednoczonych, które może negatywnie wpłynąć na funkcjonalność samolotów w locie, a zwłaszcza na działanie wysokościomierzy. Jest to poważny problem, bowiem bez nich mogłyby wystąpić drastyczne utrudnienia w obsłudze ruchu lotniczego. Jak informuje portal Engadget, najwięksi amerykańscy operatorzy sieci komórkowych, a mianowicie AT&T oraz Verizon, wprowadzili już specjalne strefy ochronne wokół najistotniejszych lotnisk w kraju. Ma to na celu możliwie największe zminimalizowanie ryzyka zakłóceń spowodowanych przez nowe pasmo sieci 5G.
Na specjalnie przygotowanej liście nie ma na razie wszystkich największych lotnisk, ponieważ sieć 5G nie jest tam jeszcze wdrażana lub stacje bazowe znajdują się wystarczająco daleko, tworząc naturalny bufor. Niespełna dwa dni temu, Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poinformowała, że sieć 5G w paśmie C może mieć negatywny wpływ na około 50% samolotów komercyjnych w USA.
Może Cię zainteresować:
Czy jednak podobny problem może wystąpić w naszym kraju? Na pewno nie w najbliższej przyszłości, bowiem w Polsce nadal nie ma sieci 5G w paśmie C, a to ono stwarza najwięcej trudności. Nadal nie wiadomo czy i kiedy zostanie ono wprowadzone w naszym kraju. Można więc założyć, że w nadchodzących miesiącach podróżujący samolotami z polskich lotnisk mogą spać spokojnie i bez obaw na temat sieci 5G.
Więcej:YouTube Premium po raz kolejny drożeje w Polsce. Dotyczy to jednak tylko jednego grona użytkowników
13

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.