Niesławna zbroja dla konia z Obliviona sprzedała się w milionach. Były deweloper zdradził kulisy jej powstania

Wielu graczy do tej pory obwinia Bethesdę o powstanie trendu płatnych skórek i dodatków do gier. Co sądzi o tym jeden z twórców „czwórki”?

cooldown.pl

Aleksandra Sokół

Komentarze
Niesławna zbroja dla konia z Obliviona sprzedała się w milionach. Były deweloper zdradził kulisy jej powstania, źródło grafiki: Bethesda Softworks.
Niesławna zbroja dla konia z Obliviona sprzedała się w milionach. Były deweloper zdradził kulisy jej powstania Źródło: Bethesda Softworks.

Cofnijmy się do roku 2006. Wkrótce minie miesiąc, odkąd Bethesda wypuściła swoją najnowszą grę. The Elder Scrolls 4: Oblivion jest kolejną odsłoną cyklu fantasy, która co prawda nie uchroniła się przed dziwnymi bugami, ale i tak porwała serca wielu. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie wydarzenia z dnia 3 kwietnia – albowiem to właśnie wtedy na rynek wkroczyło jedno z najbardziej znienawidzonych DLC w historii.

Horse Armour było małym i tanim, jak na dzisiejsze czasy, rozszerzeniem wprowadzającym nową zbroję dla konia w Oblivionie, mającą wydłużyć żywotność wierzchowca. Dodatek wywołał 18 lat temu ogromną burzę wśród fanów, a dziś jeden z twórców powraca do tematu.

„Jesteśmy pionierami”

Bruce Nesmith, projektant systemu Obliviona oraz główny projektant Skyrima, udzielił wywiadu dla platformy Video Gamer, poruszając kwestię niesławnego DLC. Celem Bethesdy było stworzenie drobnego i niedrogiego rozszerzenia, będącego pierwszą pobieralną zawartością w historii gier. Wcześniejsze dodatki były dostępne na płytach bądź w ramach pudełkowych edycji specjalnych – właśnie dlatego studio chciało poeksperymentować z czymś nowym.

Jedną z pierwszych rzeczy, które musicie pamiętać odnośnie Horse Armour jest fakt, że to Bethesda jako pierwsza firma wprowadziła pobieralne rozszerzenia zawartości. Nikt wcześniej nie zrobił czegoś takiego. Jesteśmy pionierami, a co za tym idzie, Bethesda nie wiedziała, w co się pakuje. My nie wiedzieliśmy!

- Bruce Nesmith

Oryginalnie Horse Armour kosztowało „zaledwie” 200 punktów Microsoftu, co przekłada się na niecałe 10 złotych. To jednak nie uchroniło Bethesdy przed krytyką fanów, oskarżających studio przede wszystkim o wprowadzanie nieistotnej płatnej zawartości, która nic nie zmienia we faktycznej rozgrywce.

Dopiero z perspektywy czasu zrozumieliśmy, że nie tego ludzie chcieli i że nieświadomie ich zlekceważyliśmy. Dlatego morałem historii Horse Armour jest fakt, ze będąc pierwszą osobą robiącą coś nowego nie da się uchronić przed błędami.

- Bruce Nesmith

Fani niby krytykowali, a jednak kupowali

Chociaż społeczność Obliviona otwarcie krytykowała wprowadzenie dodatku, zbroja dla konia i tak sprzedawała się niczym ciepłe bułeczki. Nesmith nie pamięta co prawda dokładnej kwoty, aczkolwiek jest pewien, że DLC sprzedało się w milionach egzemplarzy.

Nie pamiętam już dokładnej liczby, kiedyś pewnie ją znałem. W każdym razie był to dla nas pewien wstrząs. Śmiejecie się z nas, a mimo to kupujecie [ten dodatek].

- Bruce Nesmith

Dziś tego typu dodatki do gier nie są niczym nowym. Bethesda utorowała drogę dla wielu innych studiów, które zaczęły wydawać podobne kosmetyczne rozszerzenia. Przykłady to oczywiście postać Nicki Minaj w Call of Duty bądź skórki zmieniające kolory portali w Diablo 4. Wielu graczy do tej pory obwinia za ten fenomen właśnie Bethesdę, choć zdaniem Nesmitha – niesłusznie.

Myślę, że możecie podziękować za zainteresowanie kosmetycznymi dodatkami grom online. Przedmioty, które mają charakter czysto wizualny lub dźwiękowy dla naszych postaci nie są powiązane z rozgrywką. Stały się akceptowalne w grach, gdzie mierzymy się przeciwko innym graczom, a ci mogą nas zobaczyć (...). Czy ludzie kupowaliby skórkę Nicki Minaj, gdyby grali solo bez elementu PvP? Wątpię.

- Bruce Nesmith

Pamiętacie jeszcze aferę o zbroję dla wierzchowca w Oblivionie? A może sami się w nią zaopatrzyliście?

Aleksandra Sokół

Autor: Aleksandra Sokół

Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.

Legendarny Tim Schafer nie wyklucza powrotu jednego z najoryginalniejszych RTS-ów w historii. „Ludzie cały czas pytają o Brutal Legend 2, a ja jestem rozdarty w tej kwestii”

Następny
Legendarny Tim Schafer nie wyklucza powrotu jednego z najoryginalniejszych RTS-ów w historii. „Ludzie cały czas pytają o Brutal Legend 2, a ja jestem rozdarty w tej kwestii”

Sydney Sweeney jest nie do poznania w nowym filmie o legendarnej bokserce. Gwiazda Euforii pręży muskuły na planie biografii „kobiecej wersji Rocky'ego”

Poprzedni
Sydney Sweeney jest nie do poznania w nowym filmie o legendarnej bokserce. Gwiazda Euforii pręży muskuły na planie biografii „kobiecej wersji Rocky'ego”

Kalendarz Wiadomości

Nie
Pon
Wto
Śro
Czw
Pią
Sob

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl