Natalie Portman, laureatka Oscara, prywatnie jest wielką miłośniczką książek. Gwiazda, która wystąpiła w takich hitach jak Czarny łabędź czy trylogia Gwiezdnych wojen, przeprowadziła ostatnio wywiad z noblistką Olgą Tokarczuk.
O tym, że hollywoodzka gwiazda, Natalie Portman, pochłania książki jedna po drugiej wiadomo nie od dzisiaj. Mało tego, aktorka od 2021 roku prowadzi profil w mediach społecznościowych poświęcony literackim dziełom. Za jego pośrednictwem poleca obserwatorom swoje ulubione pozycje, dzieli się cytatami z książek i od czasu do czasu zaprasza sławnych autorów do wideorozmów.
Kilka dni temu artystka, którą widzowie mogą kojarzyć m.in. z niezapomnianych ról w Leonie Zawodowcu czy Czarnym łabędziu, udostępniła na Natalie’s Book Club wywiad z polską noblistką, Olgą Tokarczuk.
To był ogromny zaszczyt móc porozmawiać z Olgą Tokarczuk, autorką książki z naszego wrześniowego wyboru i laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za 2018 rok. Uwielbiam naszą dyskusję na temat tego, jak ludzie są w naturalny sposób połączeni z drzewami, rzekami i zwierzętami. I wciąż jestem pod wielkim wrażeniem tego, że Olga napisała Prowadź swój pług przez kości umarłych, równolegle pracując nad Księgami Jakubowymi! – napisała Portman na Instagramie.
W trakcie rozmowy Tokarczuk opowiedziała Portman m.in. o swoim stosunku do natury i wielkim sentymencie do artysty Williama Blake'a. Co ciekawe, pisarka poruszając temat swoich książek zdradziła, że nie wyobraża sobie, by kiedykolwiek ponownie tworzyć dwa dzieła jednocześnie. „To był pewien rodzaj schizofrenii” – powiedziała.
Poniżej możecie obejrzeć wspomniany wywiad.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
7

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.