Co byście zrobili w przypadku utraty wyjątkowo cennego profilu w grze? Jeden z graczy własnie stoi przed takim pytaniem, gdyż jego konto warte blisko ćwierć miliona dolarów zostało zbanowane przez deweloperów.
Przedmioty, skiny i inne gadżety. Na wirtualne dobra nierzadko wydajemy ogromne sumy pieniężne lub przeznaczamy mnóstwo czasu celem zdobycia najrozmaitszych itemów. Oczywiście, im dłużej to trwa, tym więcej warte jest nasze konto.
W tym wszystkim zapominamy jednak, że wszystko co posiadamy wirtualnie wciąż należy do dewelopera i w każdym momencie możemy to stracić z uwagi na otrzymanego bana lub wyłączenie serwerów gry. Dotyczy to każdego, nawet najbogatszego gracza danego tytułu.
Jeżeli interesujecie się Old School RuneScape to z pewnością wiecie, że niespełna miesiąc temu, twórca kontentu BTC pochwalił się na swoim Twitterze/X, że wartość posiadanych przez niego przedmiotów i złota osiągnęły 1 bilion. Oznacza to tym samym, że gracz ma od 160 do 250 tysięcy dolarów w wirtualnych przedmiotach.
Z tej okazji zorganizował on specjalny stream, na którym rozdzał zwycięzcom trochę posiadanego złota. Jak się później okazało, był to błąd, gdyż BTC został niedługo potem zbanowany za RWT (Real World Trading), czyli za handel przedmiotami poza grą, o czym poinformował na Twitterze/X.
Gracz nagrał również filmik z wyjaśnieniami, w którym w zdecydowanej większości krytykuje deweloperów z Jagex za głupotę i obraża ich, co raczej nie pomoże mu w zaistniałej sytuacji. BTC w oświadczeniu zamieścił również fragmenty rozmów, jakie prowadził z deweloperami na Discordzie i podkreślił, że zupełnie nie rozumie ich decyzji.
Jak zauważył inny z twórców, Jake Lucky, BTC został zbanowany, gdyż Jagex zarejestrował na koncie gracza podejrzaną aktywność świadczącą nie tylko o zalogowaniu zupełnie innej osoby, ale także o przesyłaniu setek milionów złota.
W takiej sytuacji całkiem zrozumiałe jest to, że deweloperzy pozostają głusi na wszelakie prośby i żale gracza i przynajmniej póki co nie planują zmieniać swojej decyzji. Jak widać nawet będąc „najlepszym” w danej grze, nadal obowiązują nas takie same reguły jak innych graczy, podobnie jak w prawdziwym świecie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
7

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.