Mercedes jako następny producent wprowadza w swoich samochodach odblokowanie istniejących już fizycznie funkcji. Oczywiście w ramach abonamentu.
Płacenie za dodatki w samochodzie nie jest niczym nowym. Praktycznie od zawsze podczas konfigurowania pojazdu można dokupić jakąś funkcję. Odbywało się to jednak w formie ulepszeń do bazowej wersji, która fizycznie ich nie posiadała. Oczywiście taka możliwość wciąż istnieje, jednak producenci szukają nowych metod zarobku na swoich samochodach. Mowa m.in. o mikropłatnościach, tak znienawidzonych przez graczy.
Mercedes w swoich modelach EQ EQE i EQ EQS, czyli w pełni elektrycznych samochodach, oferuje dodatek „zwiększenie przyspieszenia" w ramach rocznego abonamentu. Wysokość opłaty to 1200 dolarów (ok. 5 410 złotych). Co ciekawe, blokada parametrów jest wyłącznie programowa, ponieważ fizycznie samochód jest zdolny osiągnąć takie rezultaty.

Po wykupieniu rocznego abonamentu moc silników elektrycznych ma wzrosnąć o ok. 20-24%. Jednocześnie zwiększy się moment obrotowy oraz poprawi się czas przyspieszenia (od 0 do 100 km/h o ok. 0,8 sekundy). Subskrypcja nie obejmuje żadnych fizycznych zmian w samochodzie. Nie jest więc konieczne udanie się do warsztatu. Wystarczy zapłacić i et voila – mamy lepsze osiągi.

Przyczyn takiej sytuacji można doszukiwać się w globalnych spadkach sprzedaży nowych samochodów. Producenci, szukając alternatywnych źródeł zarobku, zaczęli sprzedawać aktualizacje oprogramowania i „dodatkowe” funkcje w ramach subskrypcji. Wszystko po to, żeby zarabiać na samochodzie możliwie najdłużej po jego sprzedaży. Przypomina to parcie dużych wydawców na tworzenie gier-usług, które otrzymują aktualizacje i nową zawartość przez bardzo długi czas, często w postaci zawartości wyciętej z „bazowej” wersji gry.
Mercedes niestety idzie w ślady BMW, które kilka miesięcy temu wywołało dużo kontrowersji. Wszystko przez ofertę subskrypcji, która za kwotę 18 dolarów miesięcznie „odblokowuje” podgrzewane fotele, istniejące fizycznie w samochodzie.
3

Autor: Kamil Sulej
Student dziennikarstwa, któremu od najmłodszych lat towarzyszą gry komputerowe. Jego zamiłowanie do technologii pozwoliło mu odnaleźć się w GRYOnline.pl, gdzie zajmuje się tematyką technologiczną, a za sprawą pisania dla Cooldown.pl coraz bardziej zagłębia się w świat influencerów, Minecrafta oraz e-sportu. Przygodę z grami wideo zaczął od PS1 oraz taniego klona Pegasusa. Od tamtej pory nie wyobraża sobie życia bez gier, a jego szczególnymi ulubieńcami są seria Metro (w tym także książkowa), stare Need For Speedy oraz GTA 4. Jego największą pasją jest Formuła 1. Ponadto w czasie wolnym uwielbia wsłuchiwać się w brzmienia rosyjskiego rocka, który według niego emanuje wyjątkowym klimatem i energią.