Internauta kupił niedziałające płyty główne AM5 za ponad 4500 złotych. Kilkadziesiąt z nich udało się uratować i teraz radzi, na co zwracać uwagę w przypadku uszkodzonej płyty głównej.
Wygięte piny w sockecie AM5 dla procesora lub brakujące chłodzenie dla dysku SSD M.2 nie oznacza, że trzeba pozbyć się posiadanej płyty głównej. Jeden internauta odratował kilkadziesiąt egzemplarzy z powyższymi problemami i teraz podzielił się swoimi obserwacjami. Łącznie za wszystkie płyty główne zapłacił 1169 euro, czyli ponad 4500 złotych.
Wygięte piny w gnieździe procesora są jednym z największych horrorów każdego posiadacza komputera. Zepsucie ich uniemożliwia poprawne zamocowanie procesora, a bez niego PC nie będzie działać. Na subreddicie r/pcmasterrace użytkownik Extension_Pear_9883 podzielił się swoim doświadczeniem ze zniszczonymi płytami głównymi.
Niedawno wszedł w posiadanie 40 płyt głównych AM5 o oznaczeniach B650, B650M, A620 oraz A620M, za które zapłacił ponad 4500 złotych, w tym niecałe 143 złotych za każdą działającą płytę główną. Już na początku okazało się, że trzy egzemplarze były w pełni sprawne od razu po wyciągnięciu z pudełka, co może dziwić, dlaczego w ogóle trafiły do zamówienia Extension_Pear_9883. Wszystkie, które zamawiał, miały na eBayu opis „na części lub niesprawne”.
Co ciekawe, internauta nie potrzebował specjalistycznego sprzętu, żeby naprawić płyty główne. W przypadku wygiętych pinów wystarczyła pęseta oraz kamera jego iPhone’a 11. Zwrócił jednak uwagę, że należy być bardzo ostrożnym, bo piny u czubka są delikatne, natomiast wyjątkowo wytrzymałe u podstawy. Trzeba też pamiętać, że nie mogą się ze sobą stykać, jeśli nie chcemy spalić procesora.
Najmniejszym problemem są brakujące chłodzenia do dysków SSD m.2, osłony I/O lub anteny Wi-Fi, bo te części kosztują grosze w sieci, a ich wymiana nie jest kosztowna. Extension_Pear_9883 przy okazji dodał, że jeśli interesuje nas kupno i naprawa uszkodzonej płyty głównej AM5, to należy celować w modele B650, B650M, A620 lub A620M, bo X670 i X870 nie są warte ceny i ryzyka. Poza tym, droższa płyta główna nie zawsze oznacza większą wydajność.
Więcej:YouTube Premium po raz kolejny drożeje w Polsce. Dotyczy to jednak tylko jednego grona użytkowników
1

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.