Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 21 marca 2022, 20:45

autor: Michał "Qskan" Cieżadlik

Legenda LoL-a poprowadziła swój zespół do rekordu w najlepszej lidze świata

Legendarny gracz League of Legends – Faker – poprowadził swój zespół T1 do 18 wygranych z rzędu w koreańskiej lidze, uznawanej za najlepszą na świecie. Południowokoreański gracz pobił tym samym rekord, dokonując tzw. perfekcyjnego splitu.

Nawet osoby, które tylko pobieżnie interesują się sportami elektronicznymi, kojarzą pseudonim Faker. Należy on do południowokoreańskiego pro-gracza League of Legends Lee Sang-hyeoka, który od blisko 10 lat odnosi sukcesy na najwyższym, profesjonalnym poziomie, dzięki czemu dorobił się już statusu legendy.

Historyczne osiągnięcie

Ostatnio Faker na swoje konto mógł dopisać kolejne niesamowite osiągnięcie. Jego drużyna jest jedynym zespołem LoL-a, który przypieczętował (w niedzielę) fenomenalny wynik – 18 zwycięstw z rzędu w League of Legends Championship Korea.

Wczoraj team T1 osiągnął ten cel, pokonując DRX. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2-0 dla ekipy Fakera, tym samym wieńcząc dzieło – faza zasadnicza bez ani jednej porażki na koncie. W ten sposób T1 zdobyło tak zwany „perfekcyjny split” w LCK, która uważana jest za jedną z najlepszych (jeśli nie najlepszą) lig świata.

Jednocześnie drużyna pobiła rekord z 2015 roku, kiedy to 14 zwycięstw z rzędu osiągnęło... również T1 – wtedy pod nazwą SK Telecom T1.

Cudowne dziecko LoL-a

To nie jedyny rekord, który ostatnio został pobity za przyczyną Fakera. Koreańczyk na początku lutego pobił liczbę oficjalnie rozegranych meczów w LCK. 26-latek jako pierwszy przebił barierę 600 spotkań.

Źródło: https://twitter.com/LCK/status/1356914409008844808

Pod nazwiskiem Sang-hyeok należy również zapisać dwa inne rekordy w LCK: jako pierwszy przekroczył barierę tysiąca oraz dwóch tysięcy eliminacji wyłącznie podczas turniejów. Ostatnio licznik przekroczył 2,5 tys.

Mimo bycia jednym z najbardziej doświadczonych graczy na profesjonalnej scenie LoL-a, Faker wciąż wydaje się utrzymywać najwyższą formę i być głodny zwycięstw. Życzymy mu wielu sukcesów i kolejnych rekordów.