Kupno używanego sprzętu można śmiało określić mianem loterii. Pewien użytkownik na niej wygrał i zrobił interes życia.
Pewien użytkownik Reddita przekonał się, że czasami warto zaryzykować podczas kupna sprzętu komputerowego. Łut szczęścia sprawił, że za równowartość zaledwie 13 złotych (3 dolary) zakupił procesor Ryzen 9 5900X. Jak się można było spodziewać, kosztujący normalnie ponad 1700 złotych układ nie był w pełni sprawny.
Jak to się stało, że ten całkiem wydajny procesor znalazł się w sprzedaży w tak niskiej cenie? Chip trafił do lokalnego sklepu, który sprzedaje produkty pochodzące ze zwrotów z Amazona.
Nabyty procesor miał wygięte styki, co w praktycznie każdym przypadku oznacza, że układ jest uszkodzony. Ponadto kilku pinów po prostu brakowało. Nie powstrzymało to jednak użytkownika, który postanowił doprowadzić chip do porządku.
W tym celu naprostował on powyginane piny i zamontował procesor w płycie głównej. Ku jego zdziwieniu, Ryzen 9 5900X działał bez żadnych problemów, a jedyną wadą był brak zintegrowanego układu dźwiękowego, za który podobno odpowiadały brakujące piny (via NotebookCheck).
Warto pamiętać, że nowoczesne procesory posiadają nadmiarowe piny, których brak nie decyduje o uszkodzeniu podzespołu. W tym przypadku odpowiadały one za opcjonalne funkcje, które nie są potrzebne do odpowiedniego działania układu.
Użytkownik miał jednak sporo szczęścia. Przeważnie takie uszkodzenia oznaczałyby, że procesor wylądowałby na wysypisku śmieci. Pokazana historia pokazuje jednak, że czasami warto zaryzykować i zainwestować swój czas oraz zasoby w naprawę sprzętu, który na pierwszy rzut oka wydawał się "martwy".
Może Cię zainteresować:
Więcej:Eksperci wycenili Steam Machine i PC od Valve będzie niewiele tańsze od PS5 Pro
6

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.