Jedna z najlepszych horrorowych serii powraca. Za kilka dni na ekranach kin pojawi się szósta część Krzyku. Do sieci trafił ostateczny zwiastun widowiska.
Ghostface nie daje za wygraną. Przekonają się o tym bohaterowie, którzy zamienili na pozór spokojne Woodsboro na Nowy Jork. Większe miasto oznacza, że będą mogli czuć się bezpiecznie? Niekoniecznie.
Zamaskowany zabójca podąży ich śladem, a finałowy zwiastun, który został opublikowany w sieci, zapowiada, że nie cofnie się przed niczym. Bohaterowie po raz kolejny będą musieli zmierzyć się z Ghostface’em. Czy uda im się ostatecznie go pokonać?
O tym przekonamy się już 10 marca, kiedy to Krzyk 6 trafi na ekrany kin. Niedawno pojawiły się pierwsze opinie o filmie. Osoby, które miały okazję obejrzeć widowisko są zgodne – jest to najstraszniejsza i najmroczniejsza część serii.
Przypomnijmy, że w filmie wystąpili między innymi Samara Weaving, Hayden Panettiera, Jenna Ortega, Courteney Cox, Tony Revolori czy też Melissa Barrera. Za kamerą widowiska stanęli Matt Bettinelli-Olpin oraz Tyler Gillett. Za scenariusz odpowiadają James Vanderbilt i Guy Busick.
Może Cię zainteresować:
Film:Krzyk VI(Scream VI)
premiera: 2023premiera PL: 2023horrortajemnicathrillerkryminał
Scream 6 to nadchodzący film w reżyserii Matta Bettinelli-Olpina i Tylera Gilletta z gatunku slasher będący szóstą odsłoną serii Krzyk i bezpośrednią kontynuacją Krzyku (2022). W rolach głównych wystąpią: Courteney Cox, Jenna Ortega, Melissa Barrera, Mason Gooding, Hayden Panettiere i Jasmin Savoy Brown. Neve Campbell ogłosiła, że nie wróci jako Sidney Prescott z powodu niezadowolenia z przedstawionej jej oferty.
4

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.