CEO firmy Uber w liście do pracowników informuje o ekonomicznych zmianach w firmie. Dla klienta może to oznaczać podwyżki cen za usługi.
Fot. powyżej: Unsplash / Viktor Avdeev
Dara Khosrowshahi, dyrektor generalny firmy Uber, skierował do swoich pracowników informację, która może zwiastować zmiany cen usług. Mowa o „rewizji ekonomii”, czyli po naszemu – podwyżkach opłat i cięciach kosztów.
Przeciętny pracownik Ubera ledwo przekroczył trzydziestkę, co oznacza, że jego kariera upłynęła pod znakiem długiej i bezprecedensowej hossy. Następny okres będzie inny i będzie wymagał innego podejścia.
Dzięki Uberowi można podróżować bardziej opłacalnie niż np. taksówkami czy nawet komunikacją miejską w niektórych miastach. W połączeniu z prostotą obsługi (łatwa aplikacja) przyczyniło się to do ogromnego sukcesu firmy. Dalej Dara Khosrowshahi wspomina też o redukcji kosztów:
Najmniej efektywne wydatki marketingowe i motywacyjne zostaną wycofane. (…) Obsługujemy rynki warte wiele miliardów dolarów, ale wielkość rynku nie ma znaczenia, jeśli nie przekłada się na zysk.
Uber jest obecny w 72 krajach, w 10,5 tys. miast i ma 118 mln aktywnych użytkowników. Jego kapitalizacja rynkowa jest pięciokrotnie większa niż linii American Airlines. Tymczasem dyrektor generalny mówi o przygotowaniach do „stania się wielkim”. Mimo tych słów firma nie planuje zbyt szybkiego wzrostu, jeśli chodzi o zatrudnienie:
Będziemy traktować zatrudnianie jako przywilej i rozważnie podchodzić do tego, kiedy i gdzie zwiększyć zatrudnienie. (…) Będziemy jeszcze bardziej rygorystycznie podchodzić do kosztów we wszystkich obszarach.
W czasie pandemii Uber odniósł znaczne straty, łącznie według serwisu CNBC nawet 5,9 mld dolarów. Firma zachowała jednak płynność finansową, co być może jest sporą zasługą usługi Uber Eats, która rozwinęła się w tym okresie. Obecnie finansowo wraca do formy – za cały rok 2022 Uber spodziewa się „znacznych dodatnich przepływów pieniężnych”.
Czy dotychczasową dobrą passę uda się utrzymać po zmianach? Czy ludzie nadal będą zainteresowani usługami firmy, gdy będą musieli za nie zapłacić więcej? Korzystanie z kursów Ubera to także wygoda, brak problemów z parkowaniem, więc całkiem możliwe, że odpowiedź na to pytanie jest twierdząca.
Może Cię zainteresować:
Więcej:RAM droższy od PS5 z napędem. 64 GB DDR5 kosztuje ponad 2000 zł, a ceny mają jeszcze wzrosnąć
17

Autor: Arkadiusz Strzała
Swoją przygodę z pisaniem zaczynał od własnego bloga i jednego z wczesnych forum (stworzonego jeszcze w technologii WAP). Z wykształcenia jest elektrotechnikiem, posiada zamiłowanie do technologii, konstruowania różnych rzeczy i rzecz jasna – grania w gry komputerowe. Obecnie na GOL-u jest newsmanem i autorem publicystyki, a współpracę z serwisem rozpoczął w kwietniu 2020 roku. Specjalizuje się w tekstach o energetyce i kosmosie. Nie stroni jednak od tematów luźniejszych lub z innych dziedzin. Uwielbia oglądać filmy science fiction i motoryzacyjne vlogi na YouTube. Gry uruchamia głównie na komputerze PC, aczkolwiek posiada krótki staż konsolowy. Preferuje strategie czasu rzeczywistego, FPS-y i wszelkie symulatory.