Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 20 października 2021, 14:40

autor: Edyta Jastrzębska

Zobacz na kadrach, co czeka Kajko i Kokosza w 2. sezonie animacji

Zobacz nowych i starych bohaterów animacji Kajko i Kokosz na kadrach z drugiego sezonu serialu, który niebawem zobaczymy na Netflixie.

Kontynuacja ciepło przyjętego serialu animowanego Kajko i Kokosz, opartego na kultowym komiksie Janusza Christy, niebawem doczeka się kontynuacji. 17 listopada bieżącego roku na Netflixa trafi druga część serii, która składa się z dziewięciu trzynastominutowych odcinków. Trzeciego sezonu animacji, który będzie składać się z dwunastu odcinków, możemy spodziewać się w 2022 roku.

Zobacz na kadrach, co czeka Kajko i Kokosza w 2. sezonie animacji - ilustracja #1
Źródło: Netflix
Zobacz na kadrach, co czeka Kajko i Kokosza w 2. sezonie animacji - ilustracja #2
Źródło: Netflix
Zobacz na kadrach, co czeka Kajko i Kokosza w 2. sezonie animacji - ilustracja #3
Źródło: Netflix
Zobacz na kadrach, co czeka Kajko i Kokosza w 2. sezonie animacji - ilustracja #4
Źródło: Netflix
Zobacz na kadrach, co czeka Kajko i Kokosza w 2. sezonie animacji - ilustracja #5
Źródło: Netflix
Zobacz na kadrach, co czeka Kajko i Kokosza w 2. sezonie animacji - ilustracja #6
Źródło: Netflix
Zobacz na kadrach, co czeka Kajko i Kokosza w 2. sezonie animacji - ilustracja #7
Źródło: Netflix

W serialu usłyszymy nowe głosy, które należeć będą do: Krystyny Jandy (Dyrektorka Szkoły Latania), Brodki (Kaprylda), Anny Cieślak (Kapłanka Porewita), Jerzego Stuhra (Dziad Borowy), Andrzeja Seweryna (Wielki Kapłan) oraz Olafa Lubaszenki (Ramparam).

Poza tym ponownie usłyszymy Artura Pontka (Kajko), Michała Pielę (Kokosz), Jarosława Boberka (Mirmił), Annę Apostolakis (Lubawa), Agatę Kuleszę (Jaga), Jana Aleksandrowicza-Kraskę (Łamignat), Grzegorza Pawlaka (Hegemon), Jacka Kopczyńskiego (Kapral), Abelarda Gizę (Oferma), Krzysztofa Zalewskiego (Wit), Eryka Lubosa (Rodrus) oraz Macieja Kosmalę (Miluś).

  1. Kajko i Kokosz Neflixa jest wierny oryginałowi, ale to za mało