Spływają branżowe recenzje najnowszego handhelda powstałego we współpracy ASUS-a z Microsoftem. Jest całkiem nieźle, ale o rewolucji nie możemy tutaj mówić.
ROG Xbox Ally spotkał się raczej z mieszanymi odczuciami wśród recenzentów. Boleśnie punktowana jest kwestia wysokiej ceny oraz problemów z oprogramowaniem. Wygląda na to, że współpraca dwóch firm nie przyniosła tak obfitych plonów, jak zakładano.
W sieci pojawiły się już branżowe opinie na temat nowego handhelda. Większość redaktorów mocno punktuje zbyt wysoką cenę oraz nie do końca działające oprogramowanie. Matt Hanson z TechRadar zauważa, że obiecana rewolucja nie nastąpiła:
ROG Xbox Ally X to owoc współpracy firm Asus i Xbox, który zaskoczył wiele osób. Nie należy go jednak mylić z przenośną wersją konsoli Xbox – to gamingowy handheld PC działający pod kontrolą systemu Windows 11. Pomimo kilku innowacyjnych rozwiązań sprzętowych i programowych, wciąż cechuje się on wieloma zaletami i wadami, które były typowe dla poprzednich, czasami znacznie tańszych, przenośnych komputerów do gier.
Redaktor The Verge, Sean Hollister, nie tylko zwrócił uwagę na wysoką cenę, ale dodatkowo negatywnie wypowiedział się na temat samego stanu oprogramowania konsoli:
I w przeciwieństwie do oryginalnego Steam Decka, którego cena zaczynała się od 399 dolarów, za tę betę trzeba będzie słono zapłacić. Przy cenach wynoszących odpowiednio 599 i 999 dolarów, biały Xbox Ally i czarny Xbox Ally X to najdroższe Xboksy, jakie kiedykolwiek wyprodukowano. Owszem, w dzisiejszych czasach wszystko jest droższe i trudno jest nawet znaleźć MSI Claw 8, którego w innym wypadku poleciłbym bardziej niż Xboksa Ally X. Osobiście jednak poczekałbym, aż opadnie kurz — chyba że jesteście gotowi zapłacić 1000 dolarów za bycie beta testerami tego, co może być wizją Microsoftu na przyszłość konsol.
Andrew E. Freedman z Tom's Hardware pochwalił ergonomię, ale także stwierdził, że przesiadka z poprzedniej wersji ROG Ally może nie być do końca opłacalna:
Asus ROG Xbox Ally X cechuje się doskonałą ergonomią dzięki uchwytom w stylu kontrolerów do gier, a dedykowany urządzeniom przenośnym interfejs Xbox od Microsoftu jest znacznie lepszy od korzystania z pulpitu Windows 11. Procesor AMD Ryzen AI Z2 Extreme zapewnia poprawioną wydajność, ale przesiadka może nie być opłacalna, jeśli posiadasz już wcześniejszą wersję Ally.
Redakcja Rock Paper Shotgun była mniej wyrozumiała, a James Archer mocno punktuje oprogramowanie handhelda:
Choć więc potyka się, idąc w dobrym kierunku, ROG Ally X nigdy w pełni nie spełnia obietnicy bycia handheldem z systemem Windows 11 faktycznie skrojonym na miarę. Nie chcę zrzucać całej winy na niedociągnięcia trybu Xbox, ponieważ ostatecznie interfejs (i ogólne wrażenia z kanapowego grania) są lepsze niż w przypadku czystego Windowsa.
Ale zresztą, nie muszę. Jest wystarczająco dużo innych powodów – rozczarowujący ekran, przeciętny czas pracy na baterii, irytujący hałas przycisków przednich, cena, a zwłaszcza kapryśne wibracje – aby dać sobie spokój z tym handheldem. Albo, przynajmniej, poczekać na jakieś poprawki.
A jeśli chcielibyście poznać redakcyjne opinie na temat najnowszego handhelda, to znajdziecie je w naszej recenzji. Adam przeprowadził tam liczne testy, więc świetnie zobrazował wydajność ROG Xbox Ally.
Więcej:Eksperci wycenili Steam Machine i PC od Valve będzie niewiele tańsze od PS5 Pro
1

Autor: Mateusz Zelek
Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W tematyce gier i elektroniki siedzi, odkąd nauczył się czytać. Ogrywa większość gatunków, ale najbardziej docenia strategie ekonomiczne. Spędził także setki godzin w wielu cRPG-ach od Gothica po Skyrima. Nie przekonał się do japońskich jrpg-ów. W recenzowaniu sprzętów kształci się od studiów, ale jego głównym zainteresowaniem są peryferia komputerowe oraz gogle VR. Swoje szlify dziennikarskie nabywał w Ostatniej Tawernie, gdzie odpowiadał za sekcję technologiczną. Współtworzył także takie portale jak Popbookownik, Gra Pod Pada czy ISBtech, gdzie zajmował się relacjami z wydarzeń technologicznych. W końcu trafił do Webedia Poland, gdzie zasilił szeregi redakcji Futurebeat.pl. Prywatnie wielki fanatyk dinozaurów, o których może debatować godzinami. Poważnie, zagadanie Mateusza o tematy mezozoiczne powoduje, że dyskusja będzie się dłużyć niczym 65 mln lat.