Ostatnia aktualizacja Minecrafta lekko odświeżyła wygląd Steve'a, ale wielu graczy jest zaskoczonych jednym szczegółem modelu maskotki marki.
Minecraft ma już ponad 15 lat, a mimo nawet najprostsze kwestie związane z tym arcypopularnym sandboxem wywołują żywe emocje. Na przykład zmiana projektu Steve’a – maskotki serii – w aktualizacji 1.20.

Nie, problemem nie są kontrowersje wokół nowego modelu – ten nie różni się zbytnio od tego z wersji 1.19, który miał znacznie bardziej zauważalną zmianę. Mowa o brodzie Steve’a – czy też uśmiechu, bo najwyraźniej niektórzy fani nadal byli przekonani, że są to usta bohatera.
Steve został „ogolony” w trakcie testów trybu survival jeszcze w 2009 roku, rzekomo w celu uczynienia domyślnego modelu bardziej „neutralnego płciowo”. Dopiero w ostatnie wakacje bohater Minecrafta odzyskał swój zarost, a przy okazji wypolerował buty i podwinął rękawy. Co zabawne, brodaty Steve wrócił znacznie wcześniej, wraz z debiutem w Super Smash Bros. Ultimate.
Jednakże najwyraźniej sporo internautów nadal było przekonanych, że kozia bródka (jak twierdzą niektórzy fani) to wygięte w uśmiechu usta Steve’a. Nawet ich kolor – identyczny jak włosów bohatera – nie okazał się wystarczającą wskazówką. Ba, niektórzy nadal upierają się, że za nic nie mogą uznać tego za zarost (via Reddit).
Wersja 1.20 nie zmodyfikowała zbytnio wyglądu Steve’a – ot, nieco zmieniono kolor skóry i butów. Ważniejszą nowością jest dodanie siedmiu nowych domyślnych skinów dla postaci gracza Są to: Sunny, Kai, Makena, Alex, Zuri, Efe, Ari oraz Noor). Część z nich mogliśmy zobaczyć już w zwiastunie Wild Update.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
3

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).