Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 15 grudnia 2021, 16:30

autor: Patryk Kubiak

Guillermo del Toro opowiada o niestworzonym Pacific Rim 2

Guillermo del Toro to reżyser, który słynie z oryginalnych rozwiązań narracyjnych. Utytułowany twórca postanowił podzielić się własnym, niezrealizowanym pomysłem na kontynuację Pacific Rim.

STOP! SPOILERY!

Jeżeli jeszcze nie widzieliście którejś z części Pacific Rim, a macie zamiar nadrobić zaległości – odradzam dalszą lekturę tego newsa. Znajdują się w nim spoilery z całego uniwersum, które zapoczątkował Guillermo del Toro.

Pacific Rim 2 mógł być zupełnie innym filmem, gdyby Guillermo del Toro miał szansę na kontynuowanie pracy z jedną ze swych najbardziej znanych marek. I trzeba przyznać, że stworzony ostatecznie przez Stevena S. DeKnighta obraz mógłby zyskać na rozwiązaniach zaproponowanych w scenariuszu owego utytułowanego reżysera. DeKnight użył bowiem skryptu napisanego przez Jona Spaihtsa, a koncepcja del Toro wylądowała w koszu.

Przypomnijmy, że kontynuacja przeniosła widzów dziesięć lat w przyszłość od wydarzeń znanych z oryginału. Zaszła w niej istotna zmiana, bo postać Mako Mori grana przez Rinko Kikuchi została zepchnięta na dalszy plan, stając się jedynie tłem dla bohaterów pod wodzą Jake’a Pentecosta, w którego wcielił się John Boyega. Ostatecznie scenarzyści zdecydowali się nawet na uśmiercenie Mori. Nie tak wyobrażał to sobie del Toro. W wywiadzie dla portalu The Wrap reżyser powiedział:

[W moim pomyśle – dop. red.] złoczyńcą był ten technik, który wynalazł coś na zasadzie Internetu 2.0. Dopiero później wszyscy zdali sobie sprawę, że wszystkie idee spłynęły na niego jednego poranka. Powoli zaczęli więc składać to w całość i zaświtało: „och, dostał je od prekursorów!”, postaci kontrolujących kaiju [jedną z genetycznie zmodyfikowanych ras potworów w uniwersum Pacific Rim – dop. red.].

I wówczas widzowie oraz bohaterowie dowiadywali się, że prekursorami jesteśmy my – ludzie – tylko że z odległej o tysiące lat przyszłości. Próbowali terraformacji, chcieli ponownie uczynić Ziemię zdatną do życia. Wow! I tak naprawdę prekursorzy to byliśmy my w egzobiokombinezonach, więc wyglądaliśmy jak kosmici, ale nimi nie byliśmy. W środku tkwiliśmy my. To byłby bardzo ciekawy paradoks.

Pomysł del Toro różnił się więc znacząco od tego, co otrzymaliśmy ostatecznie. W tym samym wywiadzie twórca Hellboya przyznał, że to właśnie Mako Mori miała być jedną z głównych bohaterek, podobnie jak inne postaci występujące w poprzedniej części.

Dla mnie bohaterką była Mako Mori. Chciałem, żeby nie tylko żyła, chciałem, żeby była jedną z głównych postaci filmu.

Cóż, del Toro będzie miał szansę wcielić w życie przynajmniej część swoich planów. Wyreżyseruje bowiem trzecią odsłonę Pacific Rim o podtytule The Black. Zanim jednak ujrzy ona światło dzienne, minie jeszcze sporo czasu. Najbliższym filmem artysty będzie Zaułek koszmarów z Bradleyem Cooperem, a jego premiera nastąpi 17 grudnia.