Boicie się wybrać wredną opcję dialogową wobec NPC-a? W takim razie złowieszcza ścieżka w BG3 nie jest dla was.
Nawet w najprostszych grach RPG możemy spotkać się z wyborem między ścieżką klasycznie dobrego bohatera a tego stereotypowo złego i nieprzyjemnego w obyciu. Ta druga opcja nierzadko wiąże się z pewnymi ograniczeniami rozgrywki – no bo przecież kto chciałby pomóc osobie, która właśnie obraziła mu rodzinę do piątego pokolenia wstecz?
W efekcie gracze rzadko kiedy dedykują pierwszą oficjalną rozgrywkę tak zwanym „czerwonym dialogom”, podejmując stosunkowo bezpieczne działania i zostawiając evil playthroughs na później. Pytanie brzmi, czy każdy byłby w stanie podjąć się takiej rozgrywki?
Jedną z osób, które dzielnie stawiły czoła ścieżce zła jest użytkownik Reddita znany pod nazwą Stormy5x5. Jak niestety możemy się domyślać, gracz przeliczył się i poddał zanim fabuła BG3 na dobre się rozkręciła. Wszystko przez nieszczęsne tieflingi.
Zaatakowałem gaj… Ostatnia grupa, którą zabiliśmy ukrywała się w pokoju Zevlora. Cały atak był okropny, ale kiedy ostatnie trzy tieflingi na pierwszym levelu zaczęły błagać o życie… załamałem się. Nie wiem czy będę kiedykolwiek w stanie zagrać jako złol, Minthara nie jest tego warta…
- Stormy5x5

Mowa oczywiście o wydarzeniach z pierwszego aktu BG3 dziejących się w gaju druidów służącym za kryjówkę dla grupy tieflingów. Sedno wątku tkwi w wyborze między wybiciem goblinów i uratowaniem diabelstw a wsparciem kultu Absolutu i zaatakowaniem gaju – nie trudno jest się domyślić, która opcja uznawana jest za antagonistyczną.
Przyłączenie się do złowrogich goblinów oraz ich liderów zmusza protagonistę do walki ze wszystkimi obrońcami gaju, w tym także z tieflingami – nawet jeżeli są one tylko niewinnymi cywilami bez umiejętności bojowych. Autor wpisu nie potrafił znieść ciężaru tej decyzji, dlatego resztę aktu pierwszego spędził klasycznie, tak jak w poprzedniej grze. Nawet kosztem Minthary.
Zdaniem komentującego o pseudonimie Crazyjaw, gry takie jak BG3 przedstawiają ciekawą ironię losu. Wbrew morałowi z seriali takich jak Westworld, według którego ludzie są zdolni do wszystkiego jeżeli nie ograniczają ich moralne konsekwencje, nie potrafimy skrzywdzić NPC-ów.
Większość ludzi nie potrafi nawet zdradzić fikcyjnych postaci z gier, które mają cztery linijki dialogowe na krzyż.
- Crazyjaw
Takie tendencje graczy są widoczne nie tylko na forach dyskusyjnych, ale także w osiągnięciach. Te wymagające złych wyborów nierzadko mają mniejszy procent zdobywców niż osiągnięcia, dla których nie musimy naginać moralnego kodeksu. Podświadomie wiemy, że określone decyzje są nieprawidłowe i dlatego ich nie podejmujemy.
W ostatecznym rozrachunku Stormy5x5 i tak nie zrobił najgorszej możliwej rzeczy. Zdaniem jednego z komentujących, gdyby był prawdziwie złowrogim bohaterem, zabiłby zarówno diabelstwa, jak i gobliny – z Mintharą wśród ofiar.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.