Uważajcie na karty graficzne z drugiej ręki. „Górnicy” wpadli na „genialny” sposób przygotowania ich do sprzedaży - szkoda tylko, że po tym procesie mogą już nie działać.
Krach na rynku kryptowalut, a także The Merge przyczyniło się do tego, że cały proces wydobywania cyfrowej waluty stał się mniej opłacalny, więc nic w tym dziwnego, że górnicy przygotowują się do częściowej sprzedaży swojego sprzętu. Problem polega na tym, że niektórzy z nich posługują się do tego nieodpowiednimi narzędziami, co może poskutkować uszkodzeniem kart graficznych.
Na ten „świetny” sposób wpadli wietnamscy górnicy kryptowalut po tym, jak Ethereum przeszło na algorytm Proof Of Stake, który oznacza, że nie będą mogli używać kart graficznych do wydobywania cyfrowych aktywów. Nagranie z całego zdarzenia trafiło na Twittera, zobaczcie sami:
Mimo że karty graficzne są z reguły solidnymi produktami, to raczej żaden z producentów nie przygotował ich na spotkanie z taką siłą. Myjka ciśnieniowa może się przyczynić do uszkodzenia istotnych elementów powierzchniowych, a także takich, które mogą być ciężkie do zauważenia przez potencjalnego kupca, nawet przy bliższych oględzinach.
Bardzo możliwe, że część tych kart graficznych trafi na portale aukcyjne takie jak eBay w dość atrakcyjnych cenach. Pamiętajcie jednak, że mogły one pracować bezustannie przez kilka ostatnich lat w ciężkich warunkach, co mogło znacznie skrócić żywotność procesora graficznego. Jeżeli dodamy do tego sposób, w jaki mogły być przygotowywane do sprzedaży, to może do nas trafić tykająca bomba (jeżeli w ogóle się uruchomi).
Więcej:Eksperci wycenili Steam Machine i PC od Valve będzie niewiele tańsze od PS5 Pro
25