Do najnowszej odsłony kultowego Dooma przemycono element, który wieloletni fani mogą kojarzyć z pierwszych części. Zwróciliście na niego uwagę?
23 stycznia odbyła się tegoroczna edycja pokazu Developer Direct, podczas którego Microsoft zaprezentował nadchodzące w kolejnych miesiącach tytuły. Jednym z nich był długo wyczekiwany Doom: The Dark Ages, czyli szósta odsłona kultowej serii FPS-ów, której początki sięgają do roku 1993.
Wiemy już, że demoniczny shooter o dość wysokich wymaganiach trafi do sklepów 15 maja – w międzyczasie id Software podzieliło się pierwszym fragmentem rozgrywki, wprowadzającym fanów w zatrważający mrokiem świat prequela. Co uważniejsi mogli dostrzec ukłon w stronę poprzednich części, niewidoczny na pierwszy rzut oka.
Pewien użytkownik Twittera/X zwrócił uwagę na detal, jakim jest umieszczenie twarzy Doomguya jako jeden z elementów HUD-a. Protagonista będzie rozglądał się wspólnie z graczem, a także zmieniał swoją mimikę w zależności od wydarzeń na ekranie – poniżej dla przykładu widzimy, jak nasz bohater wygląda w ferworze walki.
Nowsi fani mogą nie wiedzieć, że jest to nawiązanie do klasycznych Doomów, gdzie jednym z nieodłącznych elementów HUD-a było tak zwane „status bar face”. Pokazywało ono stan głównego bohatera, zależny nie tylko od wykonywanych czynności, ale także jego zdrowia – im mniej HP, tym bardziej zakrwawiona była jego twarz.
W plikach gry znajdziemy dziesiątki grafik wykorzystanych na potrzeby „status bar face”. Wszystkie są posegregowane tak, by zapewnić schludny przegląd dla ciekawskich, a przy okazji oddzielić od siebie różne statusy. Co ciekawe, algorytm przewiduje różne reakcje na obrażenia odniesione w walce oraz po niefortunnym kontakcie z otoczeniem.
Podstawą każdego kodu było STF („status face”), do którego dodawano później określone cechy. Przykładowo, STFST01 oznaczało kolejno neutralny wyraz twarzy (ST), pełne zdrowie (0) oraz patrzenie przed siebie (1).
„Status bar face” został porzucony w nowszych odsłonach Dooma na rzecz zmodernizowanego HUD-a, dlatego powrót tego elementu z pewnością ucieszy niektórych fanów – nawet jeśli różni się nieco od tego, co znają miłośnicy klasyków.
HUD wygląda dziwnie, trochę jak w Halo, ale cieszy mnie perspektywa powrotu widocznych reakcji [Doomguya]. W oryginalnego Dooma grałem tylko parę razy jakąś dekadę temu i choć nawet wtedy był przestarzały, zawsze podobał mi się HUD z twarzą.
Co sądzicie o ujawnionym fragmencie gameplayu? Myślicie, że twarz Doomguya rzeczywiście powita nas w finalnej wersji Doom: The Dark Ages?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.