Chiny ustawiły bardzo wysoko poprzeczkę w dziedzinie budowli wykonanych w technice druku 3D. W ten sposób pracują nad wielką hydroelektrownią.
Fot. powyżej: Unsplash / Dan Meyers
Chińczycy budują nową tamę na płaskowyżu tybetańskim. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że cały proces budowy jest sterowany przez AI i przypomina pracę wielkiej drukarki 3D. Budowlę będą wznosić autonomiczne maszyny, stopniowo warstwa po warstwie.

Sztuczna inteligencja, oprócz uczestnictwa w budowie, ma nadal wspierać zarządzanie tamą po jej ukończeniu. Naukowcy chcą to wykorzystać do przeprowadzenia wielu badań nad wpływem na środowisko i zwiększeniem wydajności hydroelektrowni.
Hydroelektrownie to jeden z najczystszych sposobów pozyskiwania energii, jednak na ogół ich budowa powoduje nieodwracalne zmiany w lokalnej przyrodzie. Nowo wybudowana tama ma zmniejszyć udział elektrowni węglowych w miksie energetycznym. Chińskie władze wyznaczyły sobie ambitny cel osiągnięcia neutralności węglowej do 2060 roku.
17

Autor: Arkadiusz Strzała
Swoją przygodę z pisaniem zaczynał od własnego bloga i jednego z wczesnych forum (stworzonego jeszcze w technologii WAP). Z wykształcenia jest elektrotechnikiem, posiada zamiłowanie do technologii, konstruowania różnych rzeczy i rzecz jasna – grania w gry komputerowe. Obecnie na GOL-u jest newsmanem i autorem publicystyki, a współpracę z serwisem rozpoczął w kwietniu 2020 roku. Specjalizuje się w tekstach o energetyce i kosmosie. Nie stroni jednak od tematów luźniejszych lub z innych dziedzin. Uwielbia oglądać filmy science fiction i motoryzacyjne vlogi na YouTube. Gry uruchamia głównie na komputerze PC, aczkolwiek posiada krótki staż konsolowy. Preferuje strategie czasu rzeczywistego, FPS-y i wszelkie symulatory.