W dodatku Phantom Liberty do Cyberpunka 2077 widać szczególne napracowanie i przywiązanie do detali. Ta drobiazgowość obejmuje nawet przewidywanie najbardziej dziwacznych zachowań graczy, które są odpowiednio komentowane przez postaci w grze.
Chyba możemy się wszyscy zgodzić, że Phantom Liberty to naprawdę świetny dodatek i satysfakcjonujące rozszerzenie historii V z Cyberpunka 2077.
Deweloperzy z CD Projekt RED zadbali niemal o każdy szczegół i byli gotowi na naprawdę wiele ewentualności, w tym – głupotę (albo brawurę?) graczy. Przykład został nam podany na tacy przez jednego z użytkowników Reddita.
Post został udostępniony wczoraj przez gracza o pseudonimie Prototailz. Na półtoraminutowym wideo możemy zobaczyć jak Johnny Silverhand reaguje na naprawdę głupie zachowanie V.
UWAGA! Poniższe wideo i jego opis zawiera spoilery z gry Cyberpunk 2077: Phantom Liberty
Nagranie pochodzi z końcówki questa Killing Moon; w tej wersji wybraliśmy stronę Songbird, i zostanie ona przetransportowana na Księżyc. Okazuje się, że gracz też może dostać się „na pokład” wahadłowca (co prawda trochę na gapę, ale jednak) jeśli zamiast udać się do doku obserwacyjnego, staniemy na krawędzi wejścia.
W ten sposób uniesiemy się wraz z wahadłowcem na pewną wysokość, jednak potem czeka nas pewna śmierć. To absurdalne działanie zostało przewidziane, deweloperzy postanowili je więc okrasić niecenzuralnym dialogiem pomiędzy V a Johnnym Silverhandem.
Jeszcze ciekawszy jest fakt, że śmierć V w tej sytuacji jest oskryptowana, więc żadne mody nie pomogą Wam w podróży na Księżyc.
Cóż, jeśli CD Projekt RED przewidział takie absurdalne zachowanie, należą się czapki z głów. Faktycznie byli przygotowani na wszystko.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
24

Autor: Michał Ciężadlik
Do GRYOnline.pl dołączył w grudniu 2020 roku i od tamtej pory jest lojalny Newsroomowi, chociaż współpracował również z Friendly Fire, gdzie zajmował się TikTokiem. Półprofesjonalny muzyk, którego zainteresowanie rozpoczęło się już w dzieciństwie. Studiuje dziennikarstwo i swoje pierwsze kroki stawiał w radiu, lecz nie zagrzał tam długo miejsca. W grach obecnie preferuje multiplayer; w CS:GO spędził łącznie ponad 1100 godzin, w League of Legends prawdopodobnie drugie tyle, chociaż dobrą grą singlową również nie pogardzi.