Brandon Sanderson zapewnia, że fani nie mają się o co martwić. Mimo prac nad scenariuszami wielu ekranizacji, kolejne książki nie trafią do wydawniczego limbo.
Zaledwie kilka dni temu świat obiegła informacja, że książki Brandona Sandersona w końcu doczekają się ekranizacji. Za ich stworzenie odpowiadać będzie Apple TV, a na pierwszy ogień pójdzie Z mgły zrodzony w formie filmowej adaptacji. Następnie fani mogą liczyć na serial na bazie serii Archiwum Burzowego Światła.
Brandon Sanderson jest oczywiście znany jako bardzo zdyscyplinowany autor, który wydaje kolejne książki w regularnych odstępach czasu w przeciwieństwie chociażby do George’a R. R. Martina. Mimo to, część fanów zaczęła martwić się, że wpadnie on w podobną pułapkę i praca nad filmami oraz serialami odciągnie go od pisania książek. Pisarz postanowił rozwiać wątpliwości czytelników.
Sanderson zdradził więcej szczegółów dotyczących przyszłych projektów w filmie na swoim kanale na YouTube. Odniósł się między innymi do powodu, dla którego jego wybór padł akurat na Apple TV. Pisarz stwierdził, że podczas poszukiwań domu dla swojej książkowej serii kierował się tym, kto będzie najlepszym partnerem do prac nad projektem.
Autor nie chciał bowiem po prostu sprzedać praw do książki i mieć to z głowy, lecz planuje być bardzo głęboko zaangażowany w powstające ekranizacje. Już zaczął zresztą pisać scenariusz do filmu na podstawie Z mgły zrodzonego, a postęp na tym obszarze możecie obserwować z pomocą specjalnego licznika na stronie Sandersona. Aktualnie wskazuje on 2%.
W końcu pisarz odniósł się też do tego, jak powstające ekranizacje wpłyną na jego pracę nad kolejnymi książkami. Na szczęście ma on w tej kwestii dobre wiadomości.
To wpłynie na mój pisarski grafik, ale nie do stopnia, w którym powinniście się martwić. Z mgły zrodzony – Ghostbloods będzie na czas w 2028, a trylogia powinna wyjść rok później. I nie wpłynie to na Archiwum Burzowego Światła, poza faktem, że ten czas już w pewnym sensie zarezerwowałem. Wiedziałem, że będę potrzebował trochę więcej czasu, ponieważ będę miał sporo pracy w Hollywood. Dopilnuję, żeby wszystko poszło dobrze.
Wygląda więc na to, że nie powinniśmy przesadnie martwić się o kolejne książki Sandersona. Pisarz przyznaje, że skupienie na ekranizacjach zajmie sporo jego czasu, ale czuje się na siłach, by dobrze skoordynować to z pracami nad własnymi publikacjami. Małe korekty planowanych dat premier, o których wspomniał, nie brzmią zaś zbyt strasznie.
Czas więc uzbroić się w cierpliwość i cieszyć, że wkrótce oprócz czytania książek z uniwersów fantasy Sandersona, będziemy mogli je także zobaczyć na ekranach naszych telewizorów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.