Inflacja w World of Warcraft? Cheaterzy korzystają z exploita, który zaburza ekonomię gry. Blizzard nie reaguje, a gracze są rozwścieczeni.
Chociaż mogłoby się wydawać, że problemy prawdziwego świata nie przekładają się na wirtualne uniwersa, to nie odnosi się to do gier MMO. W przypadku tych tytułów, działania graczy mają wpływ na wiele elementów. Jednym z nich jest chociażby ekonomia, która w przypadku WoW-a jest zdecydowanie jedną z kluczowych mechanik gry.
Złoto to podstawa flagowca Blizzarda. Możemy za nie kupić nie tylko przedmioty dla naszego bohatera, ale także licytować nagrody zdobywane w raidach, czy również przedłużyć sobie abonament poprzez WoW Token. Niestety ostatnio właśnie ten ostatni aspekt bardzo nie podoba się graczom.
WoW Token to jedyna opcja dla graczy, którzy nie chcą wydawać prawdziwych pieniędzy na abonament do gry. Farmiąc odpowiednio dużo złota (zazwyczaj było to +/- 300 tysięcy) możemy zakupić dodatkowe 30 dni czasu gry. Zdaniem graczy jest to bardzo dobra mechanika, która pozwala zamieniać grind na dalszą możliwość gry.
Jak zauważa jednak jeden z użytkowników Reddita, cena tokenów strasznie wzrosła w przeciągu ostatnich miesięcy. Baldilox22 za wysoką cenę przedmiotu, ponad 332 tysięcy sztuk złota, obwinia brak reakcji deweloperów na farmerów i boty, które wykorzystując exploit nakręcają inflację w świecie gry.
Nie zamierzam wyjaśniać, jak to się robi. Blizzard doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że farmerzy/boterzy zarabiają miliony złota dziennie i to już od co najmniej 8 miesięcy. Dlaczego nie zostało to naprawione, nie wiem, ale - bardziej niż prawdopodobne - odpowiedzią jest to, że im bardziej cena rośnie, tym bardziej prawdopodobne jest, że po prostu kupisz token. (…)
– Baldilox22
Komentujący zaznaczają, że jeśli gracz uważa, że coś jest w WoW-ie exploitem to powinien to opisać, a Blizzard natychmiastowo rozwiąże problem, gdyż w przeciwnym wypadku zbyt dużo graczy będzie znało przepis na nieuczciwe zdobywanie złota.
Od razu pojawiły się też komentarze wyjaśniające możliwy exploit. Wśród pomysłów pojawia się wykorzystywanie różnicy poziomów lub mobów, które na wskutek odpowiedniego wykorzystania błędów dropią o wiele droższy loot niż powinny.
Wielu graczy za taką sytuację obwinia również plagę botów, z którą Blizzard wciąż nie radzi sobie tak jak należy.
(…) zanim przejdę dalej: Boty wszelkiego rodzaju są złe i powinny być permanentnie zakazane.
Jednak jeśli chodzi o niszczenie gospodarki, boty, które uprawiają surowe złoto, są najgorsze, ponieważ generują więcej złota w gospodarce i generalnie prowadzą do wzrostu cen wszędzie.
– Kambhela
Bez względu na to, czy jest to wina botów, czy innego exploitu, autor wątku ma rację, że cena WoW Tokena nieustannie rośnie. W zależności serwera, w ciągu ostatniego roku koszt zakupu przedmiotu znacząco podskoczył. Jedynie koreański serwer zaliczył spadek ceny, ale europejski i amerykański region mierzą się ze stopniowym wzrostem cen, nie mówiąc już o tajwańskim, gdzie cena WoW Tokena sięga obecnie ponad milion dwieście tysięcy sztuk złota.


Jak można zauważyć zmiany są znaczące i nie zwalniają. Nie wiadomo jednak czy i jak Blizzard zareaguje na wciąż pogłębiający się problem inflacji w World of Warcraft. Graczom pozostaje jedynie czekać i mieć nadzieję, że będzie to dużo bardziej płynne rozwiązanie niż to z jakim mamy do czynienia w realnym świecie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
4

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.