Oba Styxy są świetne, również czekam i trzymam kciuki za udaną kontynuację:)
Wyszło dzisiaj demo + preordery. Pograłem chwilę i gra na dzień dzisiejszy wygląda okropnie. Grałem na ustawieniach wysokich + dlss, wszędzie są artefakty widoczne gołym okiem. Zauważyłem również spadki fpsów, lecz biorę pod uwagę, że to może być wina mojej 8GB karty. Dodam, że grałem na RTX 5060 i Ryzen 7 5800x, 32ram i gra w fullhd na ustawieniach wysokich z dlss na jakość, gra działała w 80-90fps ze spadkami.
Należy wziąć pod uwagę, że to demo oraz do premiery na dzień dzisiejszy około 5 tygodni, więc jeszcze jest nadzieja.
Niezły ten nowy Styx, poza małymi problemami technicznymi gra się przyjemnie. Zapraszam na prawie dwugodzinny seans. https://www.youtube.com/watch?v=wPg609P0F4U
Takiej słabej gry dawno nie widziałem .Gdyby ta gra była wydana w 2001 roku to bym powiedział że w miarę ok ale teraz to kpina z graczy.
Wow niesamowita gra aż mi się przypomniały czasy crapów z x360
Jak na razie to rozczarowanie niestety, chyba że coś poprawią, bo jest żle zoptymalizowana, graficznie też biednie to wygląda...
I czemu gra nie nagradza za "skradanie" jak w poprzednich częściach, teraz mogę po prostu lecieć i zabijać wszystkich, no bez sensu trochę ... nie przyłożyli się twórcy...
Jedna z moich ulubionych serii skradankowych, więc trzeba było w to zagrać, raz się odbiłem jak grałem w Styx: Shards Of Darkness, ale nie wiedziałem wtedy kompletnie na czym polega gra skradankowa, oczekiwałem czegoś innego i było to dawno oraz moje pierwsze zetknięcie się z serią, jednak po ponownej próbie i zaczęciu od Styx: Master Of Shadows to serię pokochałem i przeszedłem zarówno pierwszą część jak i drugą, a teraz i trzecią, więc lecimy z opinią.
OPINIA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY FABULARNE!
Fabuła, postacie: Fabuła była dość przyjemna, w sensie nie było to coś "wow" czy tak dobrego jak poprzednie części, jednak wciąż chciałem odkrywać tę fabułę i chciałem wiedzieć jak się ostatecznie zakończy cała historia naszego zielonego goblina, może to też kwestia tego, że bardzo lubię samą serię i głównego bohatera, szkoda, jednak, że około 80% fabuły opiera się na tym samym czyli dostajesz zlecenia, żeby zebrać kwarc, który masz oznaczony na kompasie i masz trzy takie dość spore huby, w których musisz to zebrać i mówiąc wprost to większość tego wygląda tak samo, zbierasz kwarc w każdym z miejsc i na koniec każdego aktu jest taka można powiedzieć "finalna misja aktu" i te misje były fajne, przemyślane i przyjemnie się grało, ale cała reszta to pójdź, znajdź, przynieś, to samo tyczy się misji pobocznych, chociaż co do tego to nie mam większych zastrzeżeń, ciężko o coś innego w skradance, ale można było chociaż dodać jakiejś fabuły, zamiast iść do postaci, która jedyne co to daję Ci kolejne zlecenia do wykonania, w sensie te same zlecenia tylko idź i znajdź w innym miejscu, ale to w innym temacie ogarniemy, wracając do fabuły no to przyjemnie się ją odkrywało i dość ciekawie, ale mówię, to może być kwestia tego, że podoba mi się sam lore całego świata i tego uniwersum, więc może inaczej do tego podchodzę. Postaci nie pojawia się tutaj za wiele nowych, mamy sporo starych postaci i kilka nowych, ale i tak najbardziej skupiałem się na naszej ekipie, która bardzo mi się podobała i z którą spędziliśmy zdecydowanie najwięcej czasu, każda z postaci miała swoje cele i mi się to podobało, czy były wybitnie napisane? Raczej nie, czy były źle napisane? Też nie, ale przyjemnie to wszystko wyszło i miało swój klimat, pasowało do uniwersum, a Styx był....Styxem i to wystarczyło.
Aktywności i misje poboczne: Tutaj jestem trochę zawiedziony, w sensie no skradanka na tym polega, idź, przekradnij się, znajdź i przynieś, ale w tych aktywnościach i misjach nie było zbyt wiele historii, od tak idziemy i mamy przynieść losową rzecz, która coś tam daję, jakieś efekty o których nam opowiadają nasi towarzysze, ale wpływu tego nie widzimy kompletnie w świecie, a przynajmniej ja tego nie zauważyłem, ale chociaż dają nam różne bonusy, skrystalizowana żywica daje nam więcej kół do używania konkretnych umiejętności, żebyśmy szybko mogli zmienić jakiś zestaw na inny, bez potrzeby spowalniania rozgrywki i zmieniania swojego ulubionego koła czy tego najbardziej przydatnego ręcznie, runy dawały nam różne bonusy jak widzenie innych run przez ścianę lub wspomagały nas w walce albo w skradaniu, więc też fajne opcję, jedynie relikty nam nic nie dawały i były takie, żeby tylko zdobyć, no generalnie to były takie misje, żeby było co robić ogólnie w tej grze, były jeszcze symbole złodzieja, było ich razem sto, z każdym aktem odblokowywało się po dziesięć nowych w dwóch hubach, całkiem sporo zebrałem, dawały expa do ulepszania naszych zdolności, to akurat dość fajna znajdźka, która była traktowana typowo jak znajdźka z przyjemnym bonusem jeśli znajdziesz, czyli exp.
Mechaniki gry: Pojawiło się trochę nowych mechanik, poza standardowym zestawem umiejętności żywicy, dostaliśmy też umiejętności kwarcowe, ale mówiąc wprost to ja z nich nie korzystałem w ogóle, raz spróbowałem, ale jakoś mi nie podeszły, zresztą z tych umiejętności żywicy też mało korzystałem, głównie z niewidzialności, ale podobały mi się narzędzia, które dostawaliśmy, a to lotnia, a to linka z haczykiem, a to dostaliśmy fajną moc, dzięki której możemy przenikać przez niektóre kraty, a to pazury za pomocą, których możemy się wspinać po jakichś skrystalizowanych ścianach, przyjemnie się z tego wszystkiego korzystało i było zdecydowanie przydatne, nie podobało mi się jednak to, że w ogóle gra została podzielona na huby i mieliśmy taki trochę półotwarty świat i chodziliśmy po nim i stopniowo odkrywaliśmy nowe miejsca wraz z nowymi narzędziami, z jednej strony ciekawy zamysł, ale moim zdaniem tak średnio wykonany, w sensie ciężko mi powiedzieć co można było zrobić lepiej, ale trochę monotonia się wkradała jak po raz kolejny jesteśmy w tym samym miejscu i przechodzimy przez te same budynki, żeby dostać się do miejsca, w którym możemy użyć nowego sprzętu, nie było to jakoś bardzo złe, ale satysfakcjonujące też bardzo nie, mi to nie przeszkadzało, ale mam dziwne wrażenie, że można było to zrobić inaczej i do samego Styxa jako gry to niezbyt pasowało, wolałem liniowe lokację, bo
*dokończenie poprzedniego posta, bo jest limit 5k znaków, to za mało dla mnie*
w poprzednich Styxach z tego co pamiętam, właśnie było bardziej liniowo i to bardzo mi się podobało, zrobienie z tego paru większych hubów, nie wyszło tej grze na lepsze, ale to moje osobiste odczucia i to chyba tyle jeśli chodzi o mechaniki gry, szkoda, że też nie ma żadnych osiągnięć i nagradzania gracza, za ciche podejścia, bo to było też bardzo fajnie, przyjemnie i dobrze zrobione z tego co pamiętam w poprzednich częściach oraz była duża satysfakcja, a tutaj tego brak niestety.
Grafika i klimat: Jak na grę AA, bo z tego co wiem to ta gra to tytuł AA, to jest graficznie solidna, raczej nie ma na co narzekać i klimacik jest jak najbardziej, mamy hub takiego miasta przemytniczego czy rynku coś w tym stylu oraz dżungle, która bardziej pasuję pod właśnie jakieś inne rasy niż ludzi jak orki oraz zniszczone Akenash, moim zdaniem klimat został zachowany.
Optymalizacja: No tutaj mam problemy, gra mi nie wywalała do pulpitu ani nie bugowała się, ale potrafiły być spadki FPS, płynność leżała w niektórych momentach, musiałem trochę bawić się ustawieniami grafiki, żeby to wszystko jakoś wyglądało, bo automatyczne ustawienia nie spełniały swojej roli i nie zawsze podobało mi się to co widzę oraz w ilu jest FPS'ach, no trzeba było trochę się pobawić i tutaj można ponarzekać.
I to wszystko o Styx: Blades Of Greed ogólnie jako osoba, która bardzo lubi to uniwersum i lore, to bawiłem się bardzo dobrze, co prawda jest to najsłabsza część z całej trylogii, ale wciąż myślę, że jak się lubi Styxa to można dobrze się bawić przy tym tytule, wystarczy chłonąć lore i to potrafi wystarczyć, ja tak zrobiłem, a że lubię też skradanki to nie musiałem się bardzo wysilać gameplayowo, na spokojnie w większości podchodziłem do wielu misji. Jedną rzecz jeszcze pominąłem, w misjach pobocznych bardzo mi przeszkadza, że miejsce czasem jest opisane na tak sporym obszarze, albo te obszary są tak podobne, że ciężko stwierdzić w jakim rejonie dokładnie jest dana rzecz do odnalezienia, miałem tak przy okazji garnizonu przy chyba pierwszej misji pobocznej, która mówi "żywica jest przy windzie w garnizonie na murze" Problem w tym, że garnizon jest bardzo duży od dołu do góry, winda przejeżdża przez cały garnizon i to mogło być wszędzie, a że szybka podróż była na samej górze garnizonu to zacząłem szukać od góry, sama winda też po jednej z misji głównych zatrzymała się na samej górze, więc jak dla mnie rozsądne było to, że żywica raczej powinna być gdzieś w tym miejscu, spędziłem tam parę ładnych godzin, przeczesałem to wzdłuż i wszerz i znalazłem to dopiero na samym dole, a zaczynałem od samej góry, dodatkowo ciężko stwierdzić gdzie dana lokacja się kończy i zaczyna już inna, mogłoby to być podpisane, bo czasem też ciężko się w tym zorientować, w innej misji było trzeba znaleźć chyba odznakę J.A.T.K.I. chyba to ta misja była i było napisane "Jest przy kwaterach inkwizycji obok lochów" coś w tym stylu, jak miałem szybką podróż do lochów to byłem na dworze, same lochy były bardzo blisko kanałów, nie wiedziałem też o co chodzi z "kwaterami" kwatera to bardzo szerokie pojęcie, szczególnie w czasach takich niezbyt rozwiniętych technologicznie, jak właśnie przy grze w Styxa, ja myślałem, że "kwatera" to chodzi o jakieś miejsce gdzie śpią moi przeciwnicy, ale widziałem tam sporo takich miejsc, wiele w kompletnie innych miejscach, dodatkowo ten rejon, był bardzo blisko z innymi i bardzo podobnymi rejonami i ciężko było odróżnić kiedy wychodzimy z jednego miejsca i jesteśmy w innym, przez co strasznie się gubiłem i frustrowałem, a samo miejsce też było ogromne i wiele miejsc tak jak mówię było bardzo podobnych, ja bym dał jakąś mapę i nazwę miejsc albo jak wchodzimy do innego miejsca to jakiś spory napis na górze ekranu, że jesteśmy w innym miejscu, ogólnie w sumie cały czas mogłoby takie coś być, przydałoby się, oczywiści z możliwością wyłączenia, bo pewnie nie wszyscy by tego chcieli, ale no myślę, że zdecydowanie by gracz się mniej gubił w tej grze, a potrafiło tak być, szczególnie w tych misjach pobocznych. Ogólnie mimo to, pozytywnie oceniam swoją przygodę ze Styxem i chciałbym zagrać w kolejną część o ile powstanie lub w jakąś inną grę w tym uniwersum i też ze Styxem jako postacią, która tam istnieję, bądź wciąż jest głównym lub jednym z głównych bohaterów.