Krótki i dosyć liniowy symulator taksówki, który sprowadza się do dialogów, wybierania klientów i opcji dialogowych tak, żeby dali nam dobry rating oraz tankowania samochodu.
Ciekawa, lecz krótka historia na 1-2 wieczory. Pewnie warto przejść grę kilkukrotnie by poznać pozostałe fragmenty historii (wybieramy 1 z 2-3 pasażerów, więc historie pozostałych nam umykają), ale ja nie mam na to ochoty.
Mimo wszystko polecam.
Bardzo solidna gra typu visual-novel, w której jako kierowca taksówki poznajmy różne ciekawe postaci i dowiadujemy się więcej o otaczającym nas cyberpunkowym świecie. Szukamy naszej zaginionej przyjaciółki i walczymy ze złą korporacją. Wybieramy naszych pasażerów i lepiej ich poznajemy uważając na nasz rating. Największym wadą gry jest absolutny brak voice actingu. Gra bardzo przez to cierpi, gdyż głosy dodały by ciekawym postacią jakie zostają naszymi pasażerami więcej głębi i charakteru. Pod koniec gry walczymy z emocjonalną manipulacją jednej z postaci i ta scena robiłaby o wiele większe wrażenie gdyby nie była tylko suchym tekstem.

Neo Cab to dość typowa powieść wizualna z dodatkiem pilnowania wskaźników, ale w niezbyt eksploatowanej formie i z sensownym zamysłem. Historia zamyka się wyraźną klamrą.
Takie "nowelki" opierają się o treść. Z technicznego punktu widzenia jest problem. Teksty nie zawsze pojawiają się całe a czasem nie mieszczą się w dymku. Niektórych rozmów nie da się przyspieszyć i tak wisząc, przyczyniają się do generalnej monotonii. Gdy dostajemy pytanie, to to nie zawsze zostaje do podglądu przez co możemy mieć problem z odpowiedzią. Ujęcia też nie współgrają z prowadzoną rozmową więc czasem wzrokiem szukamy dymków po ekranie. Patrząc na samą treść, też nie jest najlepiej. Prowadzone dialogi są sterylnymi wypowiedziami na konkretne na przypisane interlokutorowi tematy - tu nie czuć złudzenia prawdziwej rozmowy. Opcji jest mało a też niewiele się różnią a to ogranicza możliwość wyrażenia siebie. Do tego część opcji jest blokowana (nie wiadomo dlaczego). Szkoda, bo bywają tu tematy po prostu ciekawe.
Wizualnie gra przedstawia się poprawnie. Nie porywa, ale oddaje zaproponowany nurt. Doznania dźwiękowe natomiast są kiepskie. O ile tło brzmi ok, to nie jest ono czysto zapętlone i każde wznowienie utworu zwraca na siebie uwagę tym bardziej że brakuje tu aktorów głosowych co mocno osłabia odbiór. Brakuje w tym wszystkim emocji, które zdaje się, że chciano podbić zaproponowanym systemem nastroju (który swoją drogą nie ma większego sensu). Duża powtarzalność lokacji, sztywne obrazy za oknami auta, pustki, monotonia, bieda.
Do tego wszystkiego, ta historia ma swoje stałe momenty, którym nie da się zapobiec, kolejne postaci zasypują Cię masą niedopowiedzeń, które pewnie miały utrzymać Naszą ciekawość. Ale najgorsze było to, że doznałem tu poważnego zgrzytu narracyjnego. Sytuacja poszukiwanej koleżanki zupełnie mnie nie zaskoczyła, miałem wrażenie, że wszystko to co się wydarzyło, zostało mi wcześniej zaanonsowane, a mimo to, bohaterka robi wielkie oczy i zaprzecza wszystkiemu co następuje :/