po screenach sadze ze gra pownna wyjsc dawno temu i pewnie cos w stylu orginal war.
Świetna gra! Choć na silniku starego Blitzkriega to dodano masę ulepszeń. Brawa za klimat i nie najgorszą fabułę poza tym świetne modele samochodów!
Gra jak Gra... Nic nadzwyczajnego.... Trszke nudnawe...
Gra bardzo mnie sie podoba powody to światna fabuła dobra lokalizacja i dobry dźwięk.
Ta gra to największa porażka w jaką grałem w postnuklearnym świecie. fajnie spolszczona, ale to nie wystarczy. Wieje nudą i niestety fabuła nie jest tym co tygryski lubią najbardziej w świecie po grzybkach.
dlatego rada: omijajcie ją z dala, bo szkoda waszego czasu.
A mi sie bardzo spodobała ta gra.
Uwielbiam klimaty postapokaliptyczne a ze względu na sezon ogórkowy wciągnąłem się.
Komiksowy wstęp przed każdą misją tej gry jest do przyjęcia. Przypomina swoim wykonaniem Beneath of the Steel Sky, które naprawdę uwielbiam, a szczególnie jej mega odjazdowe intro. Ogółem przeszedłem tylko 1-3 misje Desert Law, aby obejrzeć sobie przerywniki, może się podobać komuś lubiącemu klimaty post apokaliptyczne.
Mialem nadzieję że się wciągnę, no ale nie. RTS w postapokaliptycznym świecie (bez budowania bazy), udający że coś go łączy z erpegami.... Ok, postacie fabularne zdobywają jakieś punkty doświadczenia i awansują na levele ale gracz nie ma na nic wpływu.
Problem z tym tytułem jest taki że jest..... No nijaki. Możliwe że to wynika z mojej niechęci do post apo (nawet Fallouty mnie nużą) w grach (lubię tylko KKND). Podobają mi się komiksowe wstawki zamiast filmików ale to tyle. Jeśli ktoś więc lubi post apo może spróbować, reszta może sobie darować.
Dość ciekawy pomysł na grę, ale z wykonaniem jest już różnie (jak to u ruskich). Generalnie koncepcja mieszanki RTS z RPG w świecie postapo to nawet fajny pomysł, tylko że twórcy użyli do tego celu silnika z gry Blitzkrieg, który pasuje do tej koncepcji jak pięść do nosa. Chociaż przez wybór tego silnika grafika w rzucie izometrycznym jest naprawdę ładna, to elementy związane z samą rozgrywką mocno kuleją: brak możliwości regulacji odległości kamery, co w typowym RTS znacznie mniej przeszkadza, bohaterowie niby awansują, ale nic z tego nie wynika, poziom trudności niektórych misji jest absurdalny, bo zawsze wszyscy bohaterowie muszą przeżyć itd. Komiksowe przerywniki wyglądają nawet nieźle, a fabuła jest w porządku, ale brak dubbingu doskwiera. Jeśli chodzi o same misje to poza kilkoma ostro przegiętymi, są zróżnicowane - wepchnięto nawet kilka misji skradankowych. Ogólnie moja opinia jest taka że silnik na którym ten tytuł postawiono jest główną wadą tej gry, bo grałem w inne tytuły na tym silniku i widzę że wszystkie najpoważniejsze wady wynikają właśnie z niego.