Syndrom różowych okularów: Gry z dzieciństwa, które po latach okazały się niegrywalne. Co zestarzało się najgorzej?
Wszyscy nosimy w pamięci gry z dzieciństwa, które wspominamy jako absolutne arcydzieła wszech czasów. Czar jednak pryska, gdy po latach uruchamiamy te tytuły i zderzamy się z kanciastą grafiką, koszmarnym sterowaniem lub archaiczną pracą kamery.
Jakie produkcje z Waszej młodości zestarzały się najgorzej i popsuły Wam dawne wspomnienia?
Gothic. Trzeba bylo miec nastukane pod kopula aby uwielbiac te gre lata temu.
Seria M&M oraz Ultima i ogólnie RPG sprzed czasów pierwszego Fallouta i infinity engine.
Zachwycałem się tymi grami, scenariuszowo one dalej się bronią, mechanicznie (systemy rozwoju postaci itd.) są ciekawe, ale to jak się w nie gra już mnie odpycha.
W moim przypadku mysle, ze symulatory lotnicze. W tej dziedzinie naprawde poszlismy duzo do przodu. W porownaniu do dzisiejszych symulatorow te stare jawia sie jak zrecznosciowki. Jak sie wezmie pod uwage co dzisiaj jest symulowane w nowych symulatorach to glowa boli. Dzisiaj wiekszosc pilotow jak ocenia jakis symulator to jedyne zastrzezenie jakie maja to do odczuwania lotu. Wszystko inne twierdza, ze jest bardzo dobrze zasymulowane. Najnowsze samoloty od Heatblur symuluja elektronike, hydraulike, rzeczywiste dzialanie radaru, zuzywanie sie tych systemow, prace skrzydel, aerodynamike powietrza za lecacym samolotem, uzbrojenie biorace pod uwage cisnienie,temperature powietrza i jego gestosc. I moglbym pisac i pisac.Samoloty sa skanowane laserowo, rzeczywsite dane z tuneli aerodynamicznych, z podrecznikow, opinie pilotow ktorzy aktywnie uczestnicza w pracy przy samolocie. Teraz wyszedl nowy symulator Il2 Korea i pomimo, ze nie ma klikalnego kokpitu to jest chwalona za fizyke, symulacje uszkodzen, aerodynamike. Z tego powodu odpalajac jakis stary tytul to po prostu jest zenujace.To tak jakby odpalic Asteroids.