Przesiadka z nokii na iphone
Rok temu, po 10-ciu latach z Nokią, przesiadłem się na iPhone’a, po prostu znudzony byłem Nokią. I po roku użytkowania iPhone’a stwierdzam, że to był mój najgorszy zakup technologiczny w całym moim życiu. To urządzenie nie jest smartphonem. Jest głupie, nieintuicyjne, wszystko potrzebuje +3 kliknięcia, żeby wykonać najprostszą operację w porównaniu do Nokii.
Są oczywiście też plusy: Apple Wallet, łączenie z drukarką, Bluetooth. Należy pamiętać, że te plusy porównuję z Nokią, więc możliwe, że w nowych modelach Nokii jest już nawet lepiej. Ludzie, którzy tak wychwalają iPhone’y, to chyba nigdy nie mieli styczności z porządną Nokią.
Aha, jeszcze jeden plus, telefon ładny i wyjątkowo odporny na upadki. Osobna kwestia to przyciski, cała prawa strona jest praktycznie bezużyteczna, służy tylko blokowaniu. W Nokii przynajmniej miałem normalne przyciski i wiedziałem, co naciskam.
Po roku wróciłem do Nokii i znowu przypomniałem sobie, jak wygląda prawdziwy telefon. Bateria trzyma kilka dni, można nim rzucić o ścianę, a jak ktoś dzwoni, to po prostu dzwoni. Bez Face ID, bez gestów, bez przesuwania palcem w pięciu kierunkach i bez zastanawiania się, gdzie Apple tym razem schowało funkcję, której szukam.
Jestem pewien, że to dziadostwo nigdy by nie przeszło za czasów Jobsa.
Odradzam przesiadkę z Nokii na iPhone’a.
No i w ten optymistyczny sposób możemy skwitować tą całą sytuacje, z tym hattrickiem wątków, starym Polskim powiedzonkiem że niektórzy to nawet "lubią jak im nogi śmierdzą" i cóż, chociaż to może nam się wydawać dziwne to nic nam do tego ;)