Obrzydliwy mecz. Dobrze że chociaż wygrała Hiszpania, ale to sędziowanie, sam mecz i to co się działo wokół niego to kompletna parodia.
Argentyna po tym antyfutbolu, agresji, bójce po meczu, to powinna być jechana równo przez cały świat, aż do ostatniego zawodnika tej repry przechodzącego na emeryturę. Absolutnie tragiczny i obleśny występ.
Praca dodatkowa online - Panel Badanie Opinii
Zachęcam do wejścia na Panel Badanie Opinii (badanie-opinii.pl), gdzie w łatwy sposób można wymieniać punkty na gotówkę.
Wystarczy zarejestrować się w panelu, uzupełnić profil użytkownika, a następnie brać udział w badaniach.
Za każdą wypełnioną ankietę otrzymuje się punkty, a te można wymienić na pieniądze.
Wystarczy ukończone 18 lat.
Hiszpania w pełni zasłużenie wygrała, a Argentyna to najgorszy finalista MŚ od kiedy pamiętam (od 1998 roku). Autobus + chuliganka to wstyd dla takiego narodu. Dla Messiego to smutny koniec mundialowej historii - miało być romantycznie, jego "The Last Dance", a wyszło bez tytułu, bez MVP i z utratą korony. Jak już kończymy przygodę z Ameryką to Messi tam nie byłby GOATem - 33% wygranych MŚ to dla kibiców z tego kontynentu wstyd (wie coś o tym LeBron James, który wygrał 4 z 10 finałów NBA). Naprawdę miał ogromne szczęście, że 4 lata temu Lautaro i Martinez w bramce wyciągneli mu puchar MŚ choć raz w karierze :)
Z cyklu to już nie wróci: MŚ to maksymalnie 32 drużyny, a ME to 16 drużyn ....
4 lata temu Lautaro
Doceniam, choć akurat 4 lata temu Lautaro slabo gral, cały turniej z urazem :P
Ale ogólnie moja indoktrynacja działa, najlepsi strzelcy ery Scaloniego - Alvarez 15 goli, Messi 37 goli, Lautaro 40 goli. I nawet nie powąchał murawy w finale.
4 lata temu Lautaro
Może już człowiek jest coraz starszy i pamięć nie ta, ale wydawało mi się, że Lautaro dobrze grał w Katarze. Pamiętam jak się zastawiał i dobrze się odnajdował w polu karnym. Chyba że to było w 2018 (?)
I nawet nie powąchał murawy w finale.
No właśnie, zwłaszcza, że strzelił bramkę na wagę awansu. Dodatkowo patrząc, że Messi tylko tuptał z przodu 90% meczu to tym bardziej nie rozumiałem brak wpuszczenia go na boisku.
[Edit] Tak sobie myślę kto w tej Argentynie ma zdrową głowę? Messi, Alvarez, Lautaro? Reszta na terapię. Tak jak dafton napisał, Argentyna powinna być zapisana w historii futbolu jako najgorszy finalista MŚ, ale tak nie będzie - bo na końcu były łzy Messiego przecież. Upiekło się im.
Lautaro miał świetne CA2024, być może stąd skojarzenie.
Ogólnie to pamiętałem, że w 1990 kiedy bronili tytułu to też cały świat ich znienawidził.
Aż sobie posprawdzałem.
24 żółte i 3 czerwone w trakcie całego turnieju.
1/4 i półfinał antyfutbolem przepchnięte do karnych. Gdzie świetny Goycochea wybronił im w sumie 4 z 9 jedenastek plus jedno pudło przeciwników.
W finale z Niemcami kończyli w 9 i dopiero w 85 Brehme zamknął ten cyrk z karnego unikając dogrywki i ewentualnych karnych. Mecz, przy którym ten wczorajszy nie był jeszcze wcale taki najgorszy.
No i wisienka na torcie. Czyli próba napojenia Brazoli w trakcie meczu jakimś syfem z bidonów. W przypadku Branco prawdopodobnie zakończona sukcesem.
https://sport.interia.pl/pilka-nozna/mundial/news-tajemnice-mundialu-dzien-w-ktorym-argentynczycy-chcieli-uspi,nId,2584665
Niby nikt nikomu nic nie udowodnił, ale w trakcie meczów często od tamtej pory zwracam uwagę czy ktoś coś pije od argentyńskich physio. Raczej się nie zdarza. Ogólnie to cóż, jak wygrywają to symbiozą wielkiej indywidualności i co najmniej bardzo dobrego teamu potrafiącego umrzeć na boisku za narodowe barwy. Przegrywać niestety nie potrafią.
Messi po raz kolejny pokazał, że bez Lautaro jest nikim
Mnie tam Di Marii brakowało dużo bardziej, nawet jeśli już na CA24 miał lekki zjazd to jego całkowita nieobecność na obecnym Mundialu bardzo zauważalna
Lautaro Martínez zakończył Mundial jako zawodnik, który generował najwięcej zagrożenia na minutę w całym Mundialu, według oficjalnego Threatu FIFA.
Rozegrał 369 minut.
Ranking Mundialu:
Lautaro → 31,4 w 369’ | 7,65/90
Ferran Torres → 22,4 | 5,77/90
De Ketelaere → 23,4 | 5,45/90
Oyarzabal → 29,9 | 4,05/90
Mbappé → 23,3 | 2,72/90
Nikt nie generował więcej zagrożenia na minutę.
Z Lautaro na boisku:
⚽ 2,99 gola na 90’
🎯 13,2 strzału na 90’
🛡️ 5,7 strzałów otrzymanych na 90’
Bez Lautaro:
⚽ 1,10 gola
9,7 strzału
8,2 strzału otrzymane
Rozegrał 39% minut… i był obecny przy 12 z 19 argentyńskich goli.
To nie jest u Scaloniego nic nowego. Na CA2024 Lautaro zaczynał większość meczy na ławce. Nie przeszkodziło mu to jednocześnie zostać królem strzelców. Powód jest raczej dość prosty. Ktoś za kobolda musi w defensywie biegać, a Alvarez ze swoim kardio świetnie się do tego nadaje. Dla przykładu w finale z Kolumbią wszedł dopiero w 6 minucie dogrywki. W 112 strzelając zwycięską bramkę. Dopóki przestrzenie się nie pootwierają Alvarez biega za 2. Jak mecz się otwiera to wchodził Lautaro i Messi zaczynał grać przez te ostatnie 15-20-25 minut. Tak grali od dwóch lat i tutaj też próbowali tylko się zesrało przez czerwo w doliczonym czasie. Wszedł Senesi na doczołganie się do karnych, a jak później strzelił Ferran to już mieli wyczerpany limit zmian.
Klopp selekcjonerem Niemiec. Na papierze świetna decyzja zarówno dla zmęczonego praca trenerska Kloppa jak i dla Niemców którzy chyba lepszego selekcjonera nie mogliby sobie wymarzyć.
Szkoda tylko że nie poszedł do Realu. No ale zapowiadał w końcu że do klubowej kopanej już nie wróci...
Zaczynamy w końcu normalne mecze. Dziś:
18:00 Radomiak - Wieczysta
20:30 Pogoń - Legia
Klopp selekcjonerem Niemiec. Szkoda tylko że nie poszedł do Realu.
To czy szkoda, to się przekonamy po sezonie, jak wypadnie Mou i jak Klopp. Osobiście też będę obserwował wyniki Xabiego.
To co, kolejny World Cup bez państw UEFY? xD Infantino jedzie all in i speedrunuje wyścig na największego korupcyjnego dziada w historii piłki nożnej.
A co do all in to jeśli Vinicius nie dogada się z Realem w sprawie kontraktu (gdzie sprawa stoi już rok), to na chwilę obecną jedynym kandydatem do spełnienia oczekiwań finansowym jest rzekomo Arsenal. Podobno już po słowie z zespołem Viniego. Nie powiem, że lubiłem tego piłkarza, ale no byłaby to chyba najlepsza możliwa opcja na lewe skrzydło.
Sprawa "stoi" już rok, bo był mundial. Wygasający kontrakt i potencjalny sukces na wielkiej imprezie mogły dać Viniemu świetną pozycję negocjacyjną, a że wyszło jak wyszło, to Real nie może już sobie pozwolić na nie branie opcji sprzedaży na poważnie. Samo zainteresowanie Arsenalu jest zarówno dobrą kartą dla Viniciusa jak i spoko opcją dla Realu. Jak dla mnie wszystko w rękach Viniciusa, albo zejdzie z oczekiwań albo odejdzie. Real nic już nie musi.
jak dla mnie wszystko w rękach Viniciusa, albo zejdzie z oczekiwań albo odejdzie. Real nic już nie musi.
To prawda. Serce mówi jedno, mózg drugie - nie wierzę, że Vini będzie chciał się przenieść z Madrytu do Londynu. Przecież Londyn to dramat dla większości Latynosów. Do tego dochodzi fakt, że sportowo, jakkolwiek to nie zabrzmi, transfer do Arsenalu byłby lekkim zjazdem marketingowym dla niego. Real/Barca to szczyt marzeń dla każdego Brazola. Jest też ciepełko, słonecznie, Brazylijczykowi łatwiej się żyje wśród Hiszpanów, niż Anglików - większy dystans, bardziej zamknięte życie towarzyskie, mniejsza fizyczność w relacjach.
To wszystko się wydaje kwestią drugorzędną, ale zebrać to do kupy i boję się, że skończy się zawodnikiem ze złamanym mentalem. Obym się mylił - oczywiście jeśli jakimś cudem do transferu dojdzie. Kilku dobrych Brazylijczyków było w Premier League, ale czy Vini byłby jednym z nich?
transfer do Arsenalu byłby lekkim zjazdem marketingowym dla niego
Początkowo tak, ale potencjalnie, w przypadku regularnych zwycięstw w najlepszej lidze świata mógłby na tym ostatecznie zyskać.
boję się, że skończy się zawodnikiem ze złamanym mentalem
No opcje, z grubsza, są w zasadzie dwie, albo poleci głowa (jeszcze bardziej ;P) albo wręcz przeciwnie, zagryzie zęby i stanie się lepszą wersją siebie. Jakby miał jednak odejść, to życzę Kanonierom tej drugiej opcji.