
Nie mam życia: ver. 2000!
Osiągnąłem to, udało się! Osiągnąłem pułap niemal 2000 gier na STEAM! Wychodzi na to, że nie mam życia, bo gry zajęły mi serce równie mocno, co niektóre aktorki porno. Teraz stanąłem przed nie lada wyzwaniem. Chcę by dwutysięczna gra, była czymś wyjątkowym. Czymś, co zawrze w sobie symbolikę i pokaże kim jestem. Zastanawiam się nad bardzo złą grą, albo tytułem wręcz wybitnym. Co polecacie, jako grę numer dwa tysiące? Przede wszystkim zastanawiałem się nad jedną pozycją, ale może znajdziecie coś innego, lub równie absurdalnego?
Pozycja nad którą się zastanawiałem to I am Jesus Christ: https://store.steampowered.com/app/1198970/I_Am_Jesus_Christ/
Chyba, że macie inne propozycje? Może legendarne Bad Rats?
Powiem wam, że ogólnie dobre rzeczy się u mnie dzieją. Mam ochotę na granie, wreszcie po dwóch miesiącach klepania biedy, znalazłem pracę. Do tego pewna fundacja chciałaby zrobić wystawę moich rysunków. Nie wiem jak to możliwe, ale mam ostatnio ogromne szczęście do wszystkiego :)) 🥰
No to ładnie, ja to mam ze 200 tylko w takim razie xD ale często sie wraca po prostu do sprawdzonych 'staroci'
I am Jesus Christ
WFT? Dzizas.
I mój ulubiony fragment z jednej z recenzji na Steam:
mam lekki niedosyt jeśli chodzi o Drogę Krzyżową
Powiem wam, że ogólnie dobre rzeczy się u mnie dzieją. Mam ochotę na granie, wreszcie po dwóch miesiącach klepania biedy, znalazłem pracę. Do tego pewna fundacja chciałaby zrobić wystawę moich rysunków. Nie wiem jak to możliwe, ale mam ostatnio ogromne szczęście do wszystkiego :)) 🥰
Via Tenor
Licząc każdą grę średnio po 50 pln.... ładna sumka 😳😱
Ładnie żeś kaski "przedupcyl" 😁💸
Jak w tej grze nie ma nic z dziecięcej ewangelii Tomasza, to nie kupuj. Jezus robił same nudne rzeczy, wyjąwszy respawn, ale to każdy CoD ma, i nie trzeba czekać 3 dni.
Czymś, co zawrze w sobie symbolikę i pokaże kim jestem. Zastanawiam się nad bardzo złą grą, albo tytułem wręcz wybitnym
No to musisz sam zdecydować kim z tych dwóch jesteś. Gdyby o mnie chodziło, to myślę, że byłaby to gra Vampyr. Czyli taki typowy sympatyczny średniaczek. Not great, not terrible... zupełnie jak ja.